Logo
Aktualności

Węgry. Dyrektor IP: wspólnota losu wykształciła w Polakach i Węgrach zbliżony kod kulturowy

29.09.2026, 08:21 Wersja do druku
Inne aktualności

Wspólnota losu Polaków i Węgrów wykształciła zbliżony kod kulturowy i jest kwintesencją przysłowiowego polsko-węgierskiego braterstwa — powiedział PAP dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie Jarosław Bajaczyk, podsumowując szereg wrześniowych wydarzeń promujących w Budapeszcie polską kulturę.

W dniach 15-20 września w stolicy Węgier odbył się Budapest Classic Film Marathon, w ramach którego wyświetlono siedem filmów Andrzeja Wajdy, mających uczcić 100. rocznicę jego urodzin. Filmy wybrał węgierski reżyser, laureat Oscara, Istvan Szabo, a gościem honorowym festiwalu był jeden ze współpracowników Wajdy – światowej sławy operator Paweł Edelman.

Z okazji Roku Andrzeja Wajdy zorganizowano też koncert muzyki filmowej, podczas którego orkiestra symfoniczna Budafoki Dohnanyi Zenekar pod dyrekcją Apora Szutsa zagrała utwory z dzieł polskiego mistrza.

W galerii sztuki współczesnej Platan działającej przy Instytucie Polskim w Budapeszcie na początku miesiąca otworzono wystawę Andrzeja Leśniaka zatytułowaną "The Metaphysics of the sign".

—Ostatnie tygodnie były dla nas bardzo intensywne i zarazem satysfakcjonujące. Po pierwsze, myślę o koncercie muzyki filmowej z okazji Roku Andrzeja Wajdy, który był największym przedsięwzięciem Instytutu od dekady, dzięki wsparciu szerokiego grona partnerów, na czele z Instytutem Adama Mickiewicza, Fundacją Felczaka i krakowskim Festiwalem Muzyki Filmowej — zauważył rozmówca PAP.

—Honorowymi gośćmi koncertu byli ministrowie kultury Polski, Marta Cienkowska, i Węgier, Zoltan Tarr, którzy następnego dnia odbyli rozmowy robocze. Przyjęto ambitny plan dynamizacji współpracy kulturalnej. Minister Cienkowska była pierwszym zagranicznym ministrem kultury, który odwiedził Budapeszt po wyborach parlamentarnych z kwietnia 2026 roku. W ten sposób nasze wydarzenie wpisało się w odnowę stosunków bilateralnych — podkreślił dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie.

Mówiąc o tym, do kogo na Węgrzech trafia polska kultura, Bajaczyk zauważył, że "węgierska Polonia i Polacy na Węgrzech to ważny punkt odniesienia, a czasem partner, ale zasadniczą misją wszystkich Instytutów Polskich, jako narzędzia polskiej dyplomacji kulturalnej, jest docieranie do społeczeństw miejscowych".

—Świadomie działamy tak, aby środowisko odbiorców naszej oferty stopniowo rozszerzać poza grupę tradycyjnie zainteresowaną Polską ze względu na korzenie rodzinne czy nostalgię z dalekiej przeszłości. W tym celu rozbudowujemy komunikację przez kanały cyfrowe, a program profilujemy tak, aby był atrakcyjny dla młodszych pokoleń oraz aktywnej klasy średniej — powiedział Bajaczyk.

—Inaczej mówiąc, w bliskiej współpracy z tutejszymi twórcami, festiwalami, muzeami, teatrami czy wydawcami nieustannie pracujemy nad tym, aby polska kultura, a z nią wiedza o Polsce, trafiała do Węgrów jako pełnoprawna część obiegu kulturalno-intelektualnego w Budapeszcie i innych ośrodkach — dodał rozmówca PAP.

Komentując podobieństwa w odbiorze sztuki przez Polaków i Węgrów, stwierdził, że są one "niezaprzeczalne i uwarunkowane dziejowo".

— Oba nasze narody łączą podobne doświadczenia historyczne: niełatwa walka o suwerenność, traumatyczne konsekwencje dwóch wojen światowych czy dekady za żelazną kurtyną, w tym piękna karta zrywu wolnościowego robotników Poznania w czerwcu i społeczeństwa węgierskiego w październiku 1956 roku. To właśnie ta wspólnota losu wykształciła zbliżony kod kulturowy i jest kwintesencją przysłowiowego polsko-węgierskiego braterstwa — zaznaczył dyrektor Instytutu Polskiego na Węgrzech.

—Zarówno w polskiej, jak i węgierskiej sztuce dostrzegamy głębokie przywiązanie do wolności i niezależności, które często manifestuje się w literaturze czy sztukach wizualnych, umiłowanie tradycji zespolone z potrzebą poszukiwania nowatorskich form wyrazu oraz podobne poczucie humoru i wrażliwość na ironię, co ułatwia odbiór polskiego kina, dramatu czy plakatu — wyliczył.

—Te historyczne i społeczne uwarunkowania są dla nas w Instytucie Polskim niezwykle pomocne. Nie musimy tłumaczyć podstawowych kontekstów; węgierski odbiorca intuicyjnie czuje emocje zawarte w polskiej sztuce. Naszym zadaniem jest budowanie na tym fundamencie i pokazywanie, że choć czerpiemy z tej samej bogatej historii, polska kultura odpowiada dziś na jak najbardziej współczesne, uniwersalne wyzwania. Przy okazji opowiadamy Węgrom o dynamicznym awansie społeczno-gospodarczym Polski w ostatnich dwóch dekadach. Wysyłamy dziennikarzy, twórców i ekspertów na wizyty studyjne, a wspólnie z Polską Organizacją Turystyczną intensywnie zachęcamy Węgrów do spędzania czasu wolnego w Polsce — podsumował rozmówca PAP.

Źródło:

PAP

Sprawdź także