„Wesele" Wyspiańskiego po raz pierwszy wystawiono w krakowskim Teatrze Miejskim w 1901 r. W sobotę widzowie Teatru Maska zobaczyli jego nową interpretację. Spektakl początkowo bawił, później zrobiło się mrocznie, a finał pozostawił niepokój.
- W związku z tym, że obchodzimy 70-lecie Teatru Maska, postanowiliśmy, że zrobimy taki prezent zarówno dla widzów, jak i pracowników naszej instytucji - mówi Przemysław Jaszczak, dyrektor artystyczny miejskiego teatru. - Jest to współczesne odczytanie dramatu Wyspiańskiego, przy zachowaniu pełnego szacunku. Reżyserką i scenografką przedstawienia jest Justyna Łagowska-Klata. Odpowiada także za reżyserię świateł w spektaklu.
- Jest to nowe odczytanie klasycznego „Wesela". Nie zmieniamy wersji tekstowej, ale próbujemy nadać mu nowe konteksty - opowiada. Jej „Wesele" zawiera wyraźne odniesienia do toczącej się wojny za naszą wschodnią granicą.
- Ważne jest to, że „Wesele" odbywa się w Rzeszowie, w tym historycznym momencie, z oknem skierowanym w stronę Ukrainy - zaznacza Justyna Łagowska-Klata. Ważnym elementem scenografii są kolorowe wstążki. - Wstążki nie są tylko polskie. W Ukrainie też zakłada się je z różnych powodów i prezentuje publicznie. Naprawdę wiele rzeczy nas łączy - dodaje reżyserka. Co ciekawe, na scenie występuje Monika Szela, dyrektorka „Maski".
- Jestem aktorką, a „Wesele" to wybitne dzieło, które noszę w sercu. Nie bez powodu wybraliśmy ten dramat na jubileuszową realizację. To jest także moje 30 lat pracy w teatrze - przekazuje.
Po premierze „Wesela" rozpoczęły się obchody jubileuszu. Na początek medale „Gloria Artis" w imieniu ministry kultury i dziedzictwa narodowego wręczyła artystom wojewoda Teresa Kubas-Hul. Odznaczeni Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis" zostali Anna Kukułowicz i Przemysław Jaszczak. Wręczono również odznaczenia „Zasłużony dla Kultury Polskiej".
- Odznaczenia są symbolicznym wyrazem wdzięczności, ale i wyrazem uznania - podkreśla wojewoda Teresa Kubas-Hul. Swoje nagrody wręczył też prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. Otrzymali je: Anna Złomańczuk, Natalia Koza, Anna Prędka i Tomasz Kuliberda, którego prezydent nazwał „ikoną tego teatru". Oprócz tego prezydent przekazał ze sceny, że każdy z pracowników teatru otrzyma nagrodę finansową. - Teatr Maska jest wielką rzeszowską dumą - uważa Konrad Fijołek. Na jubileusz przyjechało wielu dyrektorów teatrów lalek zaprzyjaźnionych z Teatrem Maska. Na koniec widownia wspólnie zaśpiewała „Sto lat".