Logo
Aktualności

Warszawa. Związek Zawodowy Filmowców: branża potrzebuje jasnych zasad wynagrodzenia

27.05.2026, 14:17 Wersja do druku
Inne aktualności

Pracownicy sektora audiowizualnego potrzebują jasnych regulacji i przewidywalności wynagrodzenia - wynika z badania wykonanego na zlecenie Związku Zawodowego Filmowców (ZZF). Przewodniczący związku Witold Płóciennik powiedział PAP, że środowisko chce pracować nad standardami.

Jak wynika z raportu „Wynagrodzenia w branży audiowizualnej”, pracownicy zawodów operatorskich, produkcyjnych, reżyserskich, scenograficznych, charakteryzatorskich, kostiumowych oraz realizatorzy dźwięku deklarują, że najczęściej pracują przy produkcji filmów (70 proc.) oraz seriali w streamingu (50 proc.). Niemal połowa badanych (48 proc.) zarabia między 7,2 tys. zł a 14 tys. zł netto miesięcznie. 25 proc. respondentów znajduje się poniżej progu 7,2 tys. zł, a 27 proc. przekracza poziom 14 tys. zł netto. W najwyższym przedziale dochodów najczęściej znajdują się osoby pracujące przy scenografii (49 proc.). Wysoki odsetek dobrze zarabiających widać także w zawodach operatorskich (30 proc.), reżyserskich (30 proc.) i produkcyjnych (28 proc.). Respondenci pracujący przy kostiumach, charakteryzacji, a także operatorzy dźwięku najczęściej deklarują miesięczne zarobki poniżej 7,2 tys. zł.

Zarobki w sektorze audiowizualnym są wysokie na tle kraju - jak wynika z badania - ale większość pracowników jest z nich niezadowolona ze względu na sposób zatrudnienia i zasady funkcjonowania branży. Aż 47 proc. badanych doświadcza braku jasno określonych obowiązków, a 64 proc. - braku jasnych zasad wynagradzania. Ponad połowa (54 proc.) respondentów deklaruje, że nie otrzymuje wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny. Terminowość jest jednym z najpoważniejszych problemów branży. - 75 proc. ludzi pracujących w produkcji audiowizualnej otrzymuje wynagrodzenia z opóźnieniem. Czekają miesiąc, dwa, trzy, pół roku, a czasami w ogóle go nie dostają - powiedział PAP przewodniczący zarządu Związku Zawodowego Filmowców Witold Płóciennik.

W przypadku opóźnionych płatności najbardziej alarmujące okazały się dane dotyczące pracowników produkcji (aż 96 proc. wskazań), scenografii (88 proc.), kostiumowych (86 proc.), a także reżyserskich (81 proc.) - gdzie ciągłość pracy i odpowiedzialność za projekt są największe. Najmniej opóźnionych płatności odnotowano wśród operatorów dźwięku i autorów zdjęć, ale nadal ponad połowa z nich (59 proc. i 67 proc.) dostrzega problem. - Chcielibyśmy się spotkać z organizacjami producentów oraz Polskim Instytutem Sztuki Filmowej i wspólnie zaproponować rozwiązanie, które chroniłoby ekipy przed opóźnieniami. Chcemy o tym porozmawiać też z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przede wszystkim musimy się skupić na modelu szybszego procedowania umów, świadczeń i płatności - nie tylko między producentem a ekipą, ale też między instytucją finansującą a producentem - zaznaczył.

Jak wskazano w raporcie, zróżnicowanie zarobków w branży ujawnia się na poziomie całych projektów lub w pełni rozliczanych miesięcy. Rozpiętość wynagrodzeń z perspektywy dniówek jest stosunkowo niewielka – wynosi od 800 do 1300 zł. W ujęciu miesięcznym widełki rozciągają się od 8 tys. do 14,5 tys. zł, a więc różnica sięga już 6,5 tys. zł. Operatorzy, realizatorzy dźwięku, charakteryzatorzy i kostiumografowie w większości (77–98 proc.) deklarują wynagrodzenie w formie dniówek.

- Chcielibyśmy się profesjonalizować, doprowadzić do takich rozwiązań, które istnieją w Europie Zachodniej, gdzie historia filmowych związków zawodowych sięga 40-50 lat. Miały one czas na wypracowanie standardów wspólnie z producentami - ocenił. Filmowcy postulują także m.in. wliczanie do czasu pracy czynności przygotowawczych i podsumowujących poza planem - tzw. niewidzialnej pracy - oraz rozliczenia tygodniowe. Jak wyjaśnił Płóciennik, tygodniówki to minimalne rekomendowane stawki tygodniowe, które służą głównie sprawiedliwemu podziałowi zarobków oraz przewidywalności. - Dzięki nim wszyscy wiedzą mniej więcej, na co się piszą - dodał.

Zaznaczył, że kraje Europy Zachodniej korzystają też ze zbiorowych układów pracy, czyli porozumień społecznych zawieranych w rozmowach pracodawcy z pracownikami reprezentowanymi przez związki zawodowe. Można w nich ustalić np. warunki pracy odmiennie niż w przepisach Kodeksu pracy. - Cieszymy się, że w listopadzie ubiegłego roku w Polsce weszła w życie ustawa o zbiorowych układach pracy. Pozwala nam to rozpocząć takie rozmowy u nas i mam nadzieję, że branża audiowizualna w Polsce się ucywilizuje - ocenił Płóciennik.

Badanie wykonano w 2025 r. techniką CAWI na próbie 467 osób zawodowo związanych z branżą audiowizualną. Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Związku Zawodowego Filmowców było współfinansowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Źródło:

PAP

Sprawdź także