Logo
Aktualności

Warszawa. Na scenie baletowej nie ma zstępczych dubli, kaskaderów ani technologii cyfrowych. ZASP peluje o pilną zmianę przepisów emerytalnych

29.04.2026, 10:46 Wersja do druku
Inne aktualności

W związku z Międzynarodowym Dniem Tańca, obchodzonym 29 kwietnia, Związek Artystów Scen Polskich (ZASP), reprezentujący środowisko tancerzy zawodowych, apeluje o pilną zmianę przepisów emerytalnych i przywrócenie uprawnień do wcześniejszej emerytury dla artystów tańca.

Obecny system emerytalny w Polsce nie uwzględnia specyfiki profesji tancerza zawodowego. Wieloletnie uprawianie tańca klasycznego prowadzi średnio u 35-letnich tancerzy do poważnych zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i stawów, odpowiadających dolegliwościom typowym dla przeciętnej osoby w wieku 70 lat. Gdy ciało odmawia posłuszeństwa, artysta traci narzędzie pracy z dnia na dzień, zostając bez środków do życia i bez prawa do świadczeń. Obecne regulacje całkowicie rozmijają się z realiami zawodu, który wymaga skrajnej sprawności fizycznej, nienagannej aparycji oraz gotowości do codziennego wysiłku na najwyższym poziomie.

Święto tańca i trudna codzienność artystów 

Międzynarodowy Dzień Tańca to okazja, by docenić pracę tancerzy, ich talent, dyscyplinę oraz wkład w rozwój kultury. To również moment, by zwrócić uwagę na realne problemy tej grupy zawodowej. Jednym z najważniejszych pozostaje brak rozwiązań emerytalnych uwzględniających specyfikę tego zawodu. 

Kariera artysty baletu rozpoczyna się bardzo wcześnie. Dzieci w wieku 9 lat są objęte profilowaną edukacją artystyczną i przechodzą codzienne, rygorystyczne treningi, a przez kolejne lata doskonalą technikę tańca. Balet to zawód, który wymaga nie tylko talentu, lecz także ogromnej dyscypliny, odporności psychofizycznej oraz stałego utrzymywania najwyższej formy.

Scena stawia przed tancerzami wyjątkowo wysokie oczekiwania dotyczące kondycji, siły, ale też gracji i odpowiedniego wyglądu scenicznego. W praktyce oznacza to, że wykonywanie zawodu na profesjonalnym poziomie po przekroczeniu 40. roku życia staje się dla zdecydowanej większości artystów niezwykle trudne, a często wręcz niemożliwe. W przeciwieństwie do kina, na scenie operowej nie ma dubli, kaskaderów, ani wizualizacji komputerowych zamiast artystów. Każdy występ angażuje artystów w pełnym wymiarze ich talentu, sił, możliwości fizycznych i aparycji.

Cena zawodu: urazy i przeciążenia

Jak wskazują specjaliści medycyny w dziedzinie traumatologii narządu ruchu, wieloletnie uprawianie tańca zawodowego prowadzi do licznych przeciążeń, zmian zwyrodnieniowych stawów i kręgosłupa, uszkodzeń więzadeł, ścięgien oraz przewlekłych stanów zapalnych. Wśród najczęstszych problemów zdrowotnych wymienia się urazy kolan, stawów skokowych, kręgosłupa czy uszkodzenia ścięgna Achillesa. To efekt zarówno pojedynczych kontuzji, jak i tysięcy powtarzalnych mikrourazów, które przez lata kumulują się w organizmie tancerzy baletowych. Dlatego postulat przywrócenia wieku emerytalnego dla tej grupy artystów w przypadku kobiet (40 lat, zamiast obecnych 60 lat) i mężczyzn (45 lat zamiast 65 lat) jest uzasadniony. 

– Podziwiamy mistrzowską choreografię i lekkość tancerzy w „Jeziorze Łabędzim” – ikonie klasycznego baletu. Nie dostrzegamy jednak codziennych kulisów, za którymi kryją się np. operacje więzadeł i chroniczny ból, który towarzyszy tancerzom baletowym. Państwo polskie, promując kulturę wysoką, nie może dłużej udawać, że ci ludzie będą zdolni do pracy fizycznej do 60. i 65. roku życia. Nie można wymagać od zawodowego tancerza np. Polskiego Baletu Narodowego, aby wykonywał ten zawód do powszechnego wieku emerytalnego. Balet to profesja o ekstremalnych przeciążeniach, wymagająca sprawności, doskonałej kondycji, pełnej wydolności organizmu i aparycji scenicznej na najwyższych poziomach. Po czterdziestym roku życia wielu artystów zmaga się już z poważnymi skutkami wieloletnich przeciążeń, urazów i zmian zwyrodnieniowych. Dlatego apelujemy o przywrócenie rozwiązań, które uwzględnią realia tego zawodupodkreśla Monika Myśliwiec, Przewodnicząca Zarządu Sekcji Tańca i Baletu ZASP.

Apel środowiska tancerzy. Czas na decyzję

Prawo do wcześniejszej emerytury to nie przywilej. To konieczność. Nie można wymagać od tancerki baletu pracy do 60. roku życia w zawodzie, który fizycznie wyniszcza organizm przed czterdziestką. Potrzebujemy rozwiązań systemowych, które uznają balet i taniec zawodowy za zawód wysokiego ryzyka fizycznego i przywrócą artystom prawo do wcześniejszych emerytur.

Sztuka wymaga poświęceń, ale nie może oznaczać braku środków do życia po zakończeniu krótkiej i intensywnej kariery. Brak odpowiednich rozwiązań emerytalnych zniechęca młodych adeptów tańca i baletu do wyboru tej ścieżki zawodowej, osłabia narodowe zespoły baletowe oraz sprzyja wyjazdom najbardziej utalentowanych artystów poza granice kraju.

Postulowane przez ZASP zmiany dotyczyłyby bardzo wąskiej grupy zawodowej, obejmującej zaledwie kilkaset osób w skali kraju, zawodowych artystów tańca pracujących m.in. w zespołach baletowych teatrów operowych czy w zespołach, takich jak np. Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” czy Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Ich znaczenie i wkład współtworzących te instytucje artystów tańca są dla polskiej kultury, ciągłości i przyszłości sztuki tańca fundamentalne.

Międzynarodowy Dzień Tańca przypomina, że za scenicznym pięknem stoją lata wyrzeczeń, ciężkiej pracy i poświęceń. Najwyższy czas, aby państwo polskie dostrzegło wyjątkowy charakter tego zawodu i przywróciło rozwiązania emerytalne odpowiadające jego realiom.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także