EN
22.06.2022, 10:56 Wersja do druku

Urzędnicza rzeczywistość na deskach

Spektakl nie był premierą, ale właściwie próbą generalną. Co gorsza, na tym może się jego historia zakończyć - pisze Józef Figura  w „Tygodniku Podhalańskim”.

Choć chciałoby się powiedzieć, że amatorskie wydarzenie, które przyciągnęło pełną widownię powinno być niczym koło napędowe dla każdej kulturalnej placówki, nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy spektakl można będzie obejrzeć choćby jeszcze raz.

„Takie mamy procedury" to świetna komedia kompletująca niemal wszelkie stereotypy, jakie powstały wokół urzędniczej rzeczywistości. Wyśmiewa przywary urzędnicze, ale i nie ma litości także dla namolnych petentów. Mamy więc ustawicznie popijające kawę panie, jak i potulnie czekających w kolejce klientów. Jest ekipa remontowa, snująca się w poszukiwaniu czegoś do roboty, i mityczny pokój nr 124, do którego wszyscy są odsyłani, a nikt nie wie gdzie on jest. Są ploteczki, układziki, załatwianie interesów po znajomości czy według pokrewieństwa. I powtarzana niczym mantra odpowiedź na każdy problem: takie mamy procedury! I choć momentami można by odnieść wrażenie, że oglądamy profesjonalny spektakl na scenie choćby krakowskiej Bagateli, to jesteśmy na przedstawieniu amatorskiej Sceny Teatralnej MCK. A choć aktorzy są w Nowym Targu powszechnie znani, to nie z teatralnych desek, a sąsiedzkich pogawędek.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Urzędnicza rzeczywistość na deskach

Źródło:

„Tygodnik Podhalański” nr 24

Data publikacji oryginału:

16.06.2022

Wątki tematyczne