07.02.2015 Wersja do druku

Upragniony widz

Wśród scen nadzorowanych przez Ministerstwo Kultury największą frekwencję w 2013 roku wśród teatrów dramatycznych miało Wybrzeże, wśród teatrów muzycznych - warszawska Roma, wśród pozostałych - krakowska Bagatela - pisze Jacek Cieślak w miesięczniku Teatr.

Niespotykana w naszej szerokości geograficznej słoneczna pogoda na przełomie lata i jesieni zeszłego roku sprawiła, że strach zajrzał w oczy wielu dyrektorom polskich scen. Strach o frekwencję. Ludzie zamiast wieczorów w teatrze wybierali w weekendy wyprawy za miasto lub gwarne jak nigdy kawiarniane ogródki. Sale świeciły pustkami, kto miał - zamykał balkony i loże. Odwoływano spektakle. Jak mantrę powtarzano frazę jednego z najbardziej doświadczonych warszawskich strażaków teatralnych, który patrząc na zachodzące słońce, mówił: "Ze słońcem w Polsce jeszcze nikt nie wygrał". Miał rację. Miniony wrzesień, jeśli chodzi o frekwencję, był najgorszy od trzech lat. Wiele teatrów w mniejszych ośrodkach grało tylko w soboty. Mocniej uderzyła w teatry tylko katastrofa smoleńska wiosną 2010 roku. Nie da się jednocześnie wykluczyć, że frekwencja w polskich teatrach spada w związku z przemianami cywilizacyjnymi, obyczajowymi - tak jak oglądalnoś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Upragniony widz

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 1 online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

07.02.2015

Wątki tematyczne