„Cała prawda o kłamstwie” w reż. Włodzimierza Kaczkowskiego we współpracy z Kolektywem Aktorskim w Teatrze Scena Współczesna w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.
Ocena Recenzenta: 7/10
Premiera „Całej prawdy o kłamstwie” to spektakl, który zręcznie łączy komedię, elementy musicalu i inteligentną refleksję nad tym, jak kłamstwo funkcjonuje w codziennym życiu, balansując między ochroną siebie a wyzwaniem etycznym.
W centrum uwagi znajduje się kłamstwo – nie jako moralny grzech, lecz narzędzie, którego każdy z nas używa, czasem w celu ochrony siebie lub innych. Autorzy scenariusza, Włodzimierz Kaczkowski i Anna Lemieszek, zgrabnie balansują między humorem a subtelną ironią, ukazując świat, w którym granice między prawdą a fikcją są niejednoznaczne, a szczerość – ryzykowna.
Spektakl wyróżnia przede wszystkim energia trzech aktorek: Anny Lemieszek, Żanety Rus i Doroty Szczepańskiej. Lemieszek imponuje aktorskim wyczuciem komedii i precyzją interpretacyjną; jej monologi, często prowadzone w dialogu z widownią, nadają scenom świeżość i naturalną rytmikę. Wokalnie spektakl opiera się przede wszystkim na Żanecie Rus, której głos zachwyca techniczną biegłością i bogactwem barw. Potrafi płynnie poruszać się między subtelnymi, lirycznymi frazami a dynamicznymi, rytmicznymi numerami, zachowując przy tym wyrazistość emocjonalną i dramaturgiczną każdej piosenki. Jej interpretacje, zarówno w balladach, jak i w pełnych energii utworach, tworzą integralny element scenicznej opowieści. Dorota Szczepańska uzupełnia tercet, łącząc choreografię i ruch sceniczny z wyrazistym temperamentem, a także ekspresję fizyczną z wokalną.
Scenariusz Kaczkowskiego i Lemieszek cechuje klarowna struktura. Spektakl nie gubi się w nadmiarze wątków, a poszczególne sceny płynnie przechodzą między pełnymi energii numerami muzycznymi, dialogami a solowymi monologami aktorek. Choreografia Elwiry Piorun sprawnie wkomponowuje taniec w narrację, a dynamiczne zmiany stylów i kostiumów dodatkowo podkreślają rytm i tempo przedstawienia.
Mocnym elementem spektaklu jest także jego warstwa refleksyjna. Kaczkowski nie moralizuje ani nie stawia prostych tez – pokazuje, że kłamstwo w codziennym życiu może być zarówno narzędziem ochrony, jak i wyzwaniem etycznym. Spektakl zmusza widza do przyjrzenia się własnym kompromisom, nie popadając przy tym w dydaktyzm. Humor i absurd sceniczny pozwalają na lekkie, a jednocześnie inteligentne wejście w ten temat.
„Cała prawda o kłamstwie” znakomicie wykorzystuje potencjał kameralnej pzrestrzeni Sceny Współczesnej. Wyraźna kobieca perspektywa, precyzyjnie napisany scenariusz i doskonale dobrana obsada sprawiają, że komedia staje się jednocześnie satyrą i refleksją o współczesnym świecie. To przedstawienie, które bawi, ale też subtelnie prowokuje do myślenia – bez popadania w egzaltację, lecz z dużą dozą teatralnej zręczności.