07.09.2020, 12:23 Wersja do druku

Ten sezon jest jak beczka prochu

mat. teatru

Nieubłaganie mamy koniec wakacji, który nieco osłodzony jest rozpoczęciem sezonu kulturalnego. Państwowy Teatr Lalki Tęcza zaczyna intensywnie, dlatego o planach na najbliższe tygodnie i miesiące rozmawiamy z Michałem Tramerem, dyrektorem teatru.

Mamy początek września, właściwie sezon w Tęczy już się rozpoczął, bo ostatnio widzowie mogli przyjść na przedstawienie plenerowe (które ze względu na pogodę ostatecznie przeniosło się do SOK-u), 29 sierpnia - już w teatrze - spektakl „Przygody Kubusia", zbliża się też premiera. Premiera „Niesamowitych przygód niesamowitych skarpetek" już 5 września

- Tak, już gramy. Przed nami jeszcze ostatnie próby do „Niesamowitych przygód niesamowitych skarpetek", których premiera już 5 września. Spektakl powstał na podstawie bestsellerowej książki Justyny Bednarek zatytułowanej „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek." Premiera miała się odbyć w marcu - w Dzień Lalkarza i Dzień Kolorowej Skarpety zarazem, ale z wiadomych względów została odwołana. Musieliśmy schować „Skarpetki" do szuflady, ale teraz je wyciągamy i gramy. Trwają ostatnie przedpremierowe szlify.

Premiera 5 września, a co potem?

- Planujemy, że kolejne soboty też będziemy grać, ale muszę przyznać, że ten sezon jest jak siedzenie na beczce z prochem - po prostu czekamy, planujemy, ale do końca nikt z nas nie wie, jak to będzie wyglądało. To naprawdę trudny czas dla nas, bo naszym odbiorcą są głównie szkoły, przedszkola, grupy zorganizowane. To był zawsze najsilniejszy, dodatkowy przypływ gotówki dla teatru. W obecnej sytuacji szkoły także nie wiedzą, jak mają się organizować w nadchodzącym roku szkolnym, więc nie chcą nic planować. Też trochę się boją, bo ta atmosfera strachu wciąż jest, i na wszystkie pytania ofertowe składane z naszej strony odpowiadają, że jeszcze nie będą decydować o grupowych wyjściach.

Jak duże są straty z tego tytułu?

- W samym tym początkowym okresie pandemii, czyli od marca do czerwca, mieliśmy sprzedanych spektakli na prawie 200 tysięcy i to wszystko padło. Przy planowaniu premiery „Niesamowitych przygód niesamowitych skarpetek" byliśmy bardzo optymistycznie nastawieni, to miał być naprawdę dobry sezon, bo jest to pozycja lekturowa, więc wszystkie szkoły były bardzo zainteresowane przedstawieniem. Praktycznie wszystkie terminy mieliśmy zarezerwowane. Teraz planujemy głównie spektakle weekendowe.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ten sezon jest jak beczka prochu

Źródło:

Głos Pomorza nr 207/4.09

Autor:

Kinga Siwiec

Wątki tematyczne