EN
10.06.2022, 22:20 Wersja do druku

Teatr to nie warzywniak, który można spakować. Co dalej ze Sceną Roboczą?

fot. mat. teatru

Poznań traci budynek, który wedle wcześniejszych zapewnień miał służyć niezależnej kulturze i edukacji - mówi Adam Ziajski, reżyser, założyciel Sceny Roboczej, którą po 7 latach działania w dawnym kinie Olimpia czeka wyprowadzka. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy i dokąd.

MARTA KAŹMIERSKA: „Jesteśmy głęboko rozczarowani_ne decyzją władz Miasta Poznania o przekazaniu w akcie darowizny budynku dawnego kina Olimpia na rzecz Akademii Muzycznej" - napisaliście pod koniec maja w oświadczeniu na swoim Facebooku. Trzy dni po tym, kiedy w urzędzie miasta doszło do podpisania dokumentu przekreślającego waszą przyszłość w tym miejscu. Macie żal. Do kogo najbardziej?

ADAM ZIAJSKI: - Wielokrotnie byliśmy zapewniani przez wiceprezydenta Jędrzeja Solarskiego, że wraz z pojawieniem się w budynku nowego najemcy nasza pozycja jest bezpieczna, a 4. piętro nienaruszalne. Uczelnia była, podobnie jak my, podmiotem wynajmującym, choć my działamy w Olimpii już 7 lat. Teraz Akademia Muzyczna jest właścicielem i już niczego nie możemy być pewni. Nie znajduję słów na takie postępowanie ze strony władz miasta.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr to nie warzywniak, który można spakować. Co dalej ze Sceną Roboczą?

Źródło:

Gazeta Wyborcza – Poznań nr 134