„Słabi” Magdaleny Drab w reż. Marcina Hycnara, spektakl dyplomowy studentek i studentów IV roku Kierunku Aktorstwo Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza, w Teatrze Collegium Nobilium w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.
Ten tekst – nagradzany (zasłużenie) i wystawiany z sukcesami – jest jednocześnie do bólu realistyczny i jednocześnie – poetycko metaforyczny.
Ileż to teatru mieści się w scenie kupowania kila parówek, gdy przed nami babol w mini tę transakcję postanowił uniemożliwić… Ile perwersyjnej poezji w żenującej scenie seksu, całkowicie pozbawionego romantyczności – bo przecież nie na romantyczność partnerzy się umawiali… Jest wreszcie metafora aż nazbyt bliska życiu: gdy dziecko nie wiadomo dlaczego zanosi się krzykiem, a my nie wpadamy na pomysł, by podać mu osłodzoną herbatę, za to wpada nań (na pomysł, nie na dziecko) matka ojca naszego krzyczącego dziecka – i pomysł ten będzie miał dla wszystkich daleko idące konsekwencje.
Słowem: ten tekst bardzo mi się podobał.
Oglądamy równie znakomitą inscenizację – prostą, logiczną, niewydumaną. Ufam, że skoro to spektakl warsztatowy, egzaminacyjny, to wszyscy aktorzy dostali za Słabych piątki z kropką, bo dźwigają rzecz naprawdę niełatwą. Na szczególne uznanie zasługuje Katarzyna Łubik w roli głównej bohaterki, miotanej sprzecznymi uczuciami – między obowiązkiem a niemocą, chęcią a brukiem piekieł, atawizmem a depresyjnością.
Tę trudną do uniesienia paletę emocji p. Katarzyna zagrała bez jednej fałszywej nuty. Znakomity jest Aleksander Sajewski jako Jan – sprzedawca z mięsnego, całkowicie pozbawiony złudzeń, ambicji i potrzeby spełniania cudzych oczekiwań. Świetna – Maja Szkutnik w roli w sumie opresyjnej terapeutki. Bardzo dobry Piotr Zapert jako mąż Aniny. Hugo Tarres jako „Taki Jeden”, który w niebanalny sposób objawia Janowi sensy męskości. Wreszcie Nela Maciejewska i Oliwia Hołozubiec (Inna Taka i Taka Jedna) – jako kobiety, którymi nasza bohaterka nie jest, a co światu najwyraźniej nie bardzo się podoba.
Słowem 2: to jedno z najlepszych przedstawień, jakie można dziś oglądać na stołecznych scenach.