Logo
Recenzje

Skąd ta nieśmiałość?

29.12.2025, 12:40 Wersja do druku

„Nieśmiała Dżokejka” Roberta Bolesty w reż. Aleksandry Bielewicz w STUDIO teatrgalerii w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”.

fot. Sisi Cecylia

Skąd ta nieśmiałość? Na to pytanie solowy spektakl Dominiki Ostałowskiej nie odpowiada, chociaż nosi tytuł „Nieśmiała Dżokejka”. Nie wiemy, skąd ta nieśmiałość Dżokejki się bierze. Może to cecha jej osobowości? Może efekt wychowania? A może przebywania w przemocowym środowisku? W każdym razie nieśmiałość Dżokejka maskuje troistą osobowością, jak w surrealistycznym śnie. Obok niej występują rozmaite jej wcielenia, a ona sama żyje pomiędzy nimi, może obok. Niewidzialny koń? Przemocowy Człowiek Kot? Wreszcie ona sama. Tak naprawdę chciała zostać Jokerką, ale jako dziecko nie wymawiała r i rodzice jej nie zrozumieli. Tak się zaczęło.

Dziwna jest to postać, tajemnicza. Trochę się uśmiecha, przedstawia nieśmiało, ale bezczelnie podchodzi do przodu sceny, potem się cofa, przeprasza. Jej zachowanie pełne jest dwuznaczności, tak jak wielkie oko wyświetlane na tylnym horyzoncie. Oko, które się rozszerza, otwiera powiekę, zamyka, mruży i nie wiadomo, czy nas podgląda, czy wciąga do jakiejś wewnętrznej przestrzeni.

Świetny, chwilami mroczny, a chwilami bardzo dowcipny tekst Roberta Bolesty, budzący rozmaite skojarzenia, napisany został specjalnie dla Dominiki Ostałowskiej, która tym spektaklem zadebiutowała błyskotliwie w teatrze jednego aktora.

Tytuł oryginalny

Skąd ta nieśmiałość?

Źródło:

„Przegląd” nr 1

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data publikacji oryginału:

29.12.2025

Sprawdź także