„Czarna komedia” Petera Shaffera w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Klasyczna angielska farsa o parze, która “pożycza” meble od sąsiada, żeby zrobić wrażenie na odwiedzającym ją pierwszy raz ojcu dziewczyny. Źródłem humoru jest tu pomysł zamiany światła i ciemności. Pierwsze sceny, kiedy światło w mieszkaniu jeszcze działa, na scenie odgrywane są w ciemności. Kiedy w świecie spektaklu psuje się instalacja, na scenie zapala się światło, a obsada z dużym poświęceniem wpada na meble, zabawnie udając, że porusza się w ciemności. Spektakl powstawał w nietypowy sposób, w systemie SCRUM, bez udziału osoby reżyserskiej.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)