08.12.2020, 10:53 Wersja do druku

Nasz Leonardo

Od 12 lat co roku organizowano jednodniowy festiwal Era Schaeffera. Tegoroczna Era artysty była szczególnie uroczysta, bo odbywała się równolegle w Los Angeles i w Warszawie, ale przez internet oglądał ją cały świat - o 12. Festiwalu Era Schaeffera pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

mat. organizatora

Artystą był niewiarygodnie wszechstronnym. Jak Wyspiański, jak Witkacy, jak Leonardo. Ponad 60 sztuk dla teatru, ponad 500 utworów muzycznych, kilkadziesiąt książek z dziedziny sztuki, niezliczone artykuły, liczne grafiki, występy w zespołach jazzowych i stanowiska profesorskie w Krakowie i Salzburgu. Od 12 lat co roku organizowano jednodniowy festiwal Era Schaeffera. Tegoroczna Era artysty była szczególnie uroczysta, bo odbywała się równolegle w Los Angeles i w Warszawie, ale przez internet oglądał ją cały świat. Ponad 30 artystów, gwiazd estrady i teatru z Polski i USA, grało jego muzykę i występowało we fragmentach utworu scenicznego „Multimedialne coś", był też taniec. Szło po polsku i angielsku, na zmianę, przez dwie godziny z okładem. Niech świat się dowie, że współczesny Leonardo był Polakiem i nazywał się Bogusław Schaeffer.

___

12. Era Schaeffera - The Unlocked Souls (Odblokowane dusze), reżyseria Maciej Sobociński, Basen Artystyczny Warszawa i Teatr Redcat Center w Los Angeles, premiera 23 listopada 2020

Źródło:

Przegląd nr 50

Wątki tematyczne