EN
03.03.2022, 11:21 Wersja do druku

Na grzybkach

„Sen nocy letniej” Williama Shakespeare'a w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

fot. Magda Hueckel


Krzysztof Garbaczewski z eksperymentów z technologią VR zrobił klucz, którym próbował otwierać kolejne teksty. Przy „Nietocie" z warszawskiego Teatru Powszechnego, inspirowanej dziełem Tadeusza Mycielskiego, to zadziałało, także dlatego, że gogle nosili również widzowie, wędrujący z pomocą aktorów po wirtualno-mitycznych Tatrach. W „Śnie nocy letniej"VR polega na tym, że aktorzy w goglach mówią tekst Barańczaka na scenie, gdzie głównym elementem scenografii jest obracająca się dłoń z wyrastającymi grzybami, a widz obserwuje ich równie pozbawione mimiki i podobne do siebie awatary na ekranie, gdzie czasem też pojawiają się kolorowe elfy. Z Szekspira zostaje rusztowanie - fabuła z miłosnymi roszadami wspomaganymi magicznymi substancjam i oraz sceny teatru w teatrze. Garbaczewski, dodając wirtualność, próbuje chyba coś powiedzieć o dzisiejszej, przeniesionej do sieci sferze emocji, wzmożonych, ale chwilowych i sterowanych z zewnątrz. Z kolei wzruszająco nieporadny, w założeniu, występ teatralny rzemieślników to - znów chyba - próba komentarza do roli analogowego teatru wzapowiadanej erze metawersum. Jeśli to krytyka kierunku, w którym zmierza świat, to dosyć zawiła, do tego psychodelia i transowość tego sceniczno-wirtualnego świata nie porywa, tylko usypia. W końcówce spektaklu Tezeusz (Mikołaj Kubacki) nakazuje, by mu kupić grzybki. Przydałyby się wcześniej, i nie tylko jemu.

Tytuł oryginalny

Na grzybkach

Źródło:

Polityka nr 10

Autor:

Aneta Kyzioł

Data publikacji oryginału:

02.03.2022