04.02.2021, 08:37 Wersja do druku

Na epidemię koronawirusa młotek nie pomoże. To robota dla zegarmistrza

Władze państwowe idą na intelektualną łatwiznę, dekretując lockdown, zamiast zastanowić się, jak zminimalizować ryzyko zakażeń, nie zamrażając życia społecznego ani gospodarki. Pisze Jacek Żakowski w Gazecie Wyborczej.

Złe pytanie przynosi złą odpowiedź. Pandemia tę prawdę radykalizuje. Pandemiczne pytanie „czy znieść/wprowadzić lockdown?” w jakiejś branży (gastronomii, oświacie, kulturze etc.) jest dobrym przykładem.

Wieczór w dusznym, zatłoczonym barze pełnym przekrzykujących się gości może być wyrokiem śmierci dla części obecnych, gdy jeden jest chory. Mając przed oczami ten obraz, każda rozsądna władza dekretuje lockdown.

Gdy jednak, zamiast pytać o lockdown, pytamy o warunki, jakie trzeba spełnić, by restauracja mogła w pandemii bezpiecznie pracować, sprawa wygląda inaczej. Prawidłowo noszone maseczki – nie ze szmatki, ale FFP3 lub FFP2. Picie przez słomki wsunięte pod maską. Jedzenie przy stolikach umieszczonych w boksach zaopatrzonych w dobre filtry powietrza. Do tego rękawiczki… Trochę to kosmiczne, ale jak ktoś chce (ja bym chciał), to można pożywić się smacznie oraz spotkać i pogadać bezpiecznie. Nie ma powodu, by taka gastronomia nie mogła funkcjonować nawet w najcięższej pandemii. A gdy pandemia słabnie, można otworzyć słabiej wentylowane lokale lub zdjąć rękawiczki.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Na epidemię koronawirusa młotek nie pomoże. To robota dla zegarmistrza

Źródło:

Gazeta Wyborcza online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Jacek Żakowski

Data:

04.02.2021 06:00

Wątki tematyczne