EN
2.11.2022, 14:57 Wersja do druku

Muzyka (prawie) ocala

„Rehab. Wszystkie bitwy Amy Winehouse” w reż. Karoliny Kirsz w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”.

fot. Maurycy Stankiewicz

W postać Amy Winehouse, wokalistki, która zawładnęła emocjami milionów fanów nie tylko w Zjednoczonym Królestwie, a jej śmierć wywołała prawdziwy szok (2011 r., miała zaledwie 27 lat), wciela się w Teatrze Żydowskim pięć aktorek. To prawdziwe indywidualności: Monika Chrząstowska, Adrianna Dorociak, Małgorzata Majewska, Sylwia Najah i Ewa Tucholska. Wyśmienicie zgrane wokalnie (idealnie brzmią partie chóralne) i choreograficznie, przez ponad półtorej godziny z niebywałą energią malują portret Amy, wywiązując się z tego zadania po mistrzowsku.

Każda z nich ukazuje inną stronę jej osobowości. W nieustannej zmienności nastrojów, szalonym tempie, w którym mieszają się ze sobą rozmaite epizody z życia piosenkarki, opinie z prasy, intymne zwierzenia, najważniejsza pozostaje muzyka. Kiedy Amy śpiewa, znika jej słabość i niepewność. Wtedy solowo lub w chórze pięciu wcieleń okazuje swoją siłę i zdecydowanie.

Karolina Kirsz potrafiła wytworzyć idealny balans między kontrastowymi emocjami. Między silnym napięciem, natężeniem bólu i cierpień młodej artystki udręczonej ciężarem sukcesu i ucieczką w uzależnienia, a jej triumfującym śpiewaniem, w którym ból poddawał się precyzyjnemu opanowaniu przez rytm, frazę, rozkołysane dźwięki i świadomość, jak jednocześnie szczera i logiczna może być muzyka.

Hipnotyczne przedstawienie. Gdyby nie tragiczna śmierć Amy po przedawkowaniu alkoholu, można by powiedzieć, że muzyka ocala.

Tytuł oryginalny

Muzyka (prawie) ocala

Źródło:

„Przegląd” nr 45

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data publikacji oryginału:

30.10.2022