Inne aktualności
- Gdańsk. Monodram „Welewetka. Jak znikają Kaszuby” na 81. rocznicę zakończenia II wojny światowej 29.04.2026 10:23
- Białystok. Maj gra w Teatrze Dramatycznym – repertuar pełen wrażeń 29.04.2026 10:02
- Bydgoszcz. Wkrótce ruszy rozbudowa gmachu Filharmonii Pomorskiej 29.04.2026 09:30
- Warszawa. Jakub Lewandowski o „Pieśni nad pieśniami”: jest opowieścią o miłości, dążeniem do piękna 29.04.2026 08:48
- Kraków. Miasto przedstawiło Pakt dla Kultury 29.04.2026 08:30
-
Sztuka tańca ma wielką moc. Orędzie na Międzynarodowy Dzień Tańca
29.04.2026 08:28
-
Katowice. Wkrótce premiera „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku" w Teatrze Śląskim
29.04.2026 08:19
- Warszawa. Ogłoszono nominacje do 19. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 28.04.2026 19:50
- Łódź. W Teatrze Jaracza trwają przygotowania do premiery „Pływalni” Magdaleny Drab 28.04.2026 18:07
- Warszawa. Międzynarodowy Dzień Tańca w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej 28.04.2026 17:21
- Lublin. Ruszyła sprzedaż biletów na Festiwal KODY 28.04.2026 17:00
-
Wrocław. „Reinterpretacje” – wernisaż wystawy fotograficznej
28.04.2026 15:58
- Gliwice. Nabór na międzypokoleniowe warsztaty aktorskie w Teatrze Miejskim w ramach Gliwickich Spotkań Teatralnych 28.04.2026 15:55
- Warszawa. Resort pracy chce uproszczenia definicji mobbingu 28.04.2026 15:44
Były dyrektor Bagateli Henryk S. już wcześniej usłyszał łącznie dziewięć zarzutów, dotyczących nakłaniania do seksu oraz łamania praw pracowniczych pracownik teatru. Teraz śledczy skierowali akt oskarżenia do sądu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 3 lat więzienia - pisze Marcin Banasik w Dzienniku Polskim.
Jak informuje prokuratura mężczyzna został oskarżony o czyny przeciwko wolności seksualnej, naruszania praw pracowniczych oraz nietykalności cielesnej. Wśród pokrzywdzonych jest 9 kobiet. Henryk Jacek S. miał je nagabywać między innymi w krakowskich kawiarniach. Miało do tego dochodzić przez 10 lat - od lata 2009 do 25 października 2019 r.
Czyny oskarżonego polegały m.in. na dyskryminowaniu pokrzywdzonych ze względu na płeć, niezapewnianiu bezpiecznych warunków pracy, naruszenie godności pracownika. W odniesieniu do sześciu osób pokrzywdzonych doszło również do doprowadzenia ich do poddania się innej czynności seksualnej - mówi Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Rzecznik dodaje, że pokrzywdzone, pracując w teatrze, powinny mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa.
Dyrektor, jako osoba stojąca na czele hierarchii pracowników teatru, winien być gwarantem zapewnienia właściwych, sprzyjających pracy twórczej warunków pracy. A te, w których występował strach i upokorzenie - nie były bezpieczne nie tylko dla psychiki pokrzywdzonych, ale też dla ich zdrowia fizycznego - mówi prok. Hnatko.