02.12.2020, 10:23 Wersja do druku

Jak to z "Weselem" było. Szymiczkowa poprawia Wyspiańskiego

Krakowska panna Marple trafia pod strzechę bronowickiej chaty, robi się bardzo, bardzo śmiesznie -  o książce "Złoty róg"   znak.com.pl  pisze Marta Bratkowska w Gazecie Wyborczej.

Złoty róg
Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński)
Znak Literanova, Kraków


Profesorowa Szczupaczyńska po obejrzeniu „Wesela” opuszczała teatr miejski w Krakowie silnie wzburzona. Głównie tym, że Wyspiański w zasadzie pominął jej ze wszech miar kluczową rolę w bronowickich wydarzeniach, a w dodatku potwornie nakłamał. – Nie mogłam uwierzyć, co ten Wyspiański z tego zrobił! To w ogóle nie tak było! – wysyczała. By dociec, dlaczego dramat, który wkrótce miał się stać narodowy, uznała za dzieło nieudane i w dodatku rzeczywistość zakłamujące, musimy się cofnąć o parę miesięcy.

Jest 20 listopada 1900 roku w Krakowie. Profesorowa Szczupaczyńska, podobnie jak cały Kraków, chce zobaczyć ślub poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną. To nie pierwszy mezalians w artystycznych kręgach, bo już dziesięć lat wcześniej podobne małżeństwo zawarł Włodzimierz Tetmajer, ale to dzisiejsza uroczystość elektryzuje krakowską socjetę.

Szczupaczyńska wolałaby umrzeć, niż przyznać, że nie dostała zaproszenia na ślub. Na szczęście dzięki intrygom zapewniła sobie rolę osoby towarzyszącej Tadeuszowi Żeleńskiemu, który nie nosi jeszcze pseudonimu „Boy” i jest lekarzem coś tam pisującym do szuflady, spokrewnionym z Tetmajerami, a przez nich – z rodziną panny młodej. Dzięki temu ma zaproszenie i na uroczystości w bazylice Mariackiej, i na wesele w Bronowicach.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jak to z "Weselem" było. Szymiczkowa poprawia Wyspiańskiego

Źródło:

Gazeta Wyborcza online

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.