02.12.2020, 19:03 Wersja do druku

Łódź. Dominik Mironiuk laureatem Nagrody „Kalejdoskopu”

fot. i scenografia Anna Kazimierczak / mat. "Kalejdoskopu"

Dominik Mironiuk, dyplomant Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi, został laureatem nagrody "Kalejdoskopu" za kulturę słowa na 38. Festiwalu Szkół Teatralnych. Wydarzenie najpierw przesunięte z maja na listopad zrealizowano docelowo w kompleksowo przemyślanej wersji online.

– Cieszymy się, że mogliśmy być częścią Festiwalu także w tym roku. Od wielu lat przyznajemy aktorom na FST nagrodę za kulturę słowa. Co to znaczy? Na pewno nigdy nie była i nie jest to nagroda za poprawną dykcję, ani za piękną polszczyznę, ani nie za teatr, który oparty na słowie. Raczej za słowo, które jest stwórcze, kreacyjne, które staje się dzięki aktorowi i dla aktora narzędziem do tworzenia gęstych ról i gęstych scen, w których uruchamia całość aktorskiej ekspresji i emocji – mówi Łukasz Kaczyński, redaktor naczelny „Kalejdoskopu”. – Tak postrzegamy role Dominika Mironiuka w spektaklach „Nie jedz tego! To jest na święta” w reż. Mariusza Grzegorzka i w "Hamlet x 4” w reż. Waldemara Zawodzińskiego (gdzie zagrał króla i jednego z Hamletów). Dominik Mironiuk otrzymał za nie także decyzją jury 38. FST jedno z trzech równorzędnych głównych nagród aktorskich (3000 zł każda), a także Nagrodę Łódzkich Dziennikarzy.

"Reżyser od początku chciał, byśmy zderzali rzeczy poważne i błahe, bo z tych eksplozji wychodzi coś ciekawego. Problem niemożliwości zbudowania pełnej roli przestał już wtedy dla mnie istnieć. Podobało mi się to, lubię rzeczy słodko-gorzkie, na granicy, gdy boli i gdy ktoś śmieje się przez łzy. Nie komedia i nie ogromny dramat, ale gdy pod śmiechem kryje się coś bolesnego. Wtedy to dotyka" - mówi w rozmowie, którą publikujemy w numerze 12/20.

Okładką i sesją kreacyjną, której autorkami są Małgorzata Stasiak (kostiumy) i Ania Kazimierczak (fotografia, scenografia). Powstały cztery kostiumy odwołujące się do archetypów aktorstwa, a Dominik Mironiuk wciela się w nie ad hoc. Tak rozpoczynamy roczną opiekę medialną. Efekty sesji w numerze 12/20, a duża jej część w sieci. W nim także Małgorzata Stasiak opowiada o pracy z Dominikiem Mironiukiem i o swojej metodzie przygotowywania kostiumów.

W naszym cyklu podkastowym "Kalejdoskop naGłos" możecie też posłuchać jak Dominik Mironiuk czyta felietony:
Łukasza Maciejewskiego "Garbata"
Krzysztofa Golca-Piotrowskiego "Nic dwa razy się nie zdarza?"

fot. i scenografia Anna Kazimierczak / mat. "Kalejdoskopu"

Inne aktualności

O sesji fotograficznej dla „Kalejdoskopu” i pracy z Dominikiem Mironiukiem, laureatem Nagrody "Kalejdoskopu" za kulturę słowa na 38. Festiwalu Szkół Teatralnych, opowiada autorka kostiumów Małgorzata Stasiak.

Kostium to opowieść o bohaterze, wizualny dialog bohatera z widzem – przekazuje bez słów to, co w postaci ukryte, tajemnicze i trudne do nazwania. Kostium to wreszcie ważne, bo najbardziej namacalne narzędzie pracy dla aktora. W kostiumie kreacyjnym, tak często wykorzystywanym w teatrze, można zmaterializować abstrakcję przez swobodne łączenie różnych estetyk, a dzięki temu poruszać się między realnością a iluzją.

Zależy mi, aby kostium portretował wrażliwość bohatera, na chwilę odkrywał w wizualnych detalach jego wnętrze. W przypadku sesji z Dominikiem Mironiukiem chciałam stworzyć miks różnych postaci, m.in. kuglarza, mistrza ceremonii, klowna, błazna, bo są to archetypy odwołujące się do zawodu aktora. Ich cechy są widoczne w ostatnich rolach teatralnych Dominika Mironiuka – w „4 x Hamlet” Waldemara Zawodzińskiego i „Nie jedz tego! To jest na święta” Mariusza Grzegorzka. Realizacja trwała dwa dni. Pierwszy dzień poświęciliśmy na sesję scenograficzną, w kostiumie i charakteryzacji. Pokazaliśmy Mirona w bliskiej mu na co dzień czarno-białej estetyce. Z przymrużeniem oka nawiązałam tu do niemych filmów grozy. Jedna z sesji, dla której podstawą był mundur wojskowy, odbyła się w części warsztatowej Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi. Chodziło o przestrzeń realistyczną i baśniową, zagadkową i nieoczywistą jednocześnie.

We wszystkich sesjach chcieliśmy wydobyć kostiumem to, co Dominikowi udaje się pokazywać na scenie poprzez postaci: moc, ryzyko, groźbę, ale i figlarność, komizm, dziecięcy czar. Kluczem do sesji fotograficznych poza studiem, w pejzażach miejskich Łodzi, okazało się zdanie, które usłyszałam od Dominika. Powiedział, że wejście na scenę to dla niego wyzwolenie. Zależało nam więc na zobrazowaniu wyzwolenia poprzez kostium i otoczenie sugerujące zabawę, dynamikę, psotę. Chcieliśmy do zdjęć przenieść uczucie wolności, po którą aktor sięga, mierząc się odważnie z każdym nowym bohaterem.

Not. Aleksandra Talaga-Nowacka

Bio artystki:
Małgorzata Stasiak – ur. 1985, doktor nauk o sztuce. Wykłada w Szkole Filmowej w Łodzi. Pracuje koncepcyjnie z artystami różnych sztuk na etapie procesu twórczego. Od lat kolekcjonuje nietuzinkowe tekstylia, ubrania i przedmioty. Wykorzystuje je zarówno we własnych działaniach performatywnych, jak i w tworzeniu kostiumów kreacyjnych dla artystów. To właśnie wrażliwość twórców, ich dzieła, a może przede wszystkim charakterystyczny dla nich sposób pracy autorka przekłada na ich portrety. Podstawę stanowi w nich mozaikowy kostium, nierzadko połączony z bogatą wizualnie scenografią. Kostiumy te są kreowane w ścisłej współpracy z bohaterami zdjęć i fotografami. W tym wypadku fotografka sesji i rysowniczka Anna Kazimierczak stworzyła malarskie tkaniny będące tłem jednej z sesji, wybrała lokalizacje, a aktor Dominik Mironiuk udostępnił własne kolekcje dodatków i osobistych przedmiotów.

Źródło:

Materiał nadesłany