Inne aktualności
- Gdańsk. Kwietniowa PC Drama i spotkanie autorskie z Anną Królicą w Klubie Żak 13.04.2026 15:35
- Gdańsk. Nowy Yorick – wyniki konkursu. 30 Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski 13.04.2026 14:46
- Kraków. Historyczny dach Teatru Słowackiego pokryją miedziane łuski. Finał renowacji coraz bliżej 13.04.2026 14:27
- Warszawa. „Imię” – sztuka Teatru Spektaklove w Scenie Relax 13.04.2026 14:02
- Wrocław. Jak badać kulturę w Polsce? Eksperci z całej Polski spotkają się na II Forum Narodowego Obserwatorium Kultury 13.04.2026 13:16
- Tarnów. Rocznicowa akcja Teatru im. Ludwika Solskiego, 15 lat wzruszeń: 150 krakowiaków do rozdania 13.04.2026 13:05
- Bytom. Finał przeglądu „Horyzonty” dla młodych choreografów w Operze Śląskiej 13.04.2026 11:45
-
Warszawa. Dziś i jutro konferencja Scena Jutra 2026
13.04.2026 11:43
- Kraków. Spektakl „Bal” Teatru KTO podbija Belgię! Sukces na festiwalu The City of Wings w Ypres 13.04.2026 11:41
- Bydgoszcz. Opera zawładnie miastem: za dwa tygodnie 32. Bydgoski Festiwal Operowy 13.04.2026 11:33
- Łódź. W Teatrze Nowym czeka nas premiera „Siódmego wtajemniczenia” 13.04.2026 11:07
- Olsztyn. Już niedługo startuje open call „Wieczór Młodych” 13.04.2026 10:42
-
Warszawa. 30 lat od debiutu reżyserskiego Artura Tyszkiewicza
13.04.2026 10:18
- Szczecin. Premiera „Czy to M...?” otworzyła 58. Festiwal Kontrapunkt 13.04.2026 10:12
Okrutny Sienkiewicz, zbereźny Żeromski, prowincjonalny Podsiadło, czyli co dziś oglądamy, co czytamy, czego słuchamy.
2 września należy do „Potopu”. Tego dnia w roku 1886 w warszawskim dzienniku „Słowo” wydrukowano ostatni odcinek powieści Henryka Sienkiewicza będącej drugą, a przy tym najlepszą częścią „Trylogii”. I także 2 września, tyle że w roku 1974, chyba nie przez przypadek, odbyła się premiera „Potopu” Jerzego Hoffmana, ekranizacji znakomitej, podzielonej wtedy na dwie prezentowane osobno części. Pamiętam, jak rodzice samochodem wieźli mnie, 10-letniego, z pokazu części pierwszej - jaki byłem nią zachwycony i jak żałowałem, że od razu nie można zobaczyć części drugiej.
W 2014 r. Hoffman swój film cyfrowo zrekonstruował, nieco go przykróciwszy, stąd wziął się „Potop. Redivivus”.
Cóż, prawda jest taka, że nawet dziś historię krewkiego Andrzeja Kmicica (genialny Daniel Olbrychski) mogę oglądać bez końca. Przy okazji warto pamiętać, że Sienkiewicz pisał „Potop” w warunkach skrajnie niesprzyjających - wożąc po kurortach swą umierającą na gruźlicę pierwszą żonę, Marię z Szetkiewiczów. W liście z San Remo informowała bliskich, że jej mąż „chodzi po niebywałych spacerach, gra w szachy, śmieje się z mężczyznami i ma wstręt do pisania”. Andrzej Żuławski miał rację, powtarzając, że uroda języka „Trylogii” jest zniewalająca. Czytanie „Potopu” to frajda w stanie czystym.