20.11.2020, 13:30 Wersja do druku

Jerzy Limon: Na tę myśl aż mi ciarki w światłowodach przechodzą

To nie jest tak, że dostaliśmy 600 tysięcy i musimy na gwałt je wydać. Ale w taką panikę, wiem skądinąd, wpadają co rok urzędy, i to niezależnie od tego kto rządzi w kraju. W różnych urzędach takie pieniądze różnie nazywają. W jednym z nich to „spady". W innym, jak usłyszałem, to niewygasy - mówi prof. Jerzy Limon, dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polska Dziennik Bałtycki nr 272

Źródło:

Autor:

Gabriela Pewińska

Tematy w toku