25.11.2020, 12:19 Wersja do druku

Jerzy Artysz - to dawny mój znajomy...

Właśnie przed tygodniem ukończył 90 lat. Po raz pierwszy zobaczyłem go na scenie 62 lata temu (!). Był Januszem w Dejmkowym wydaniu Halki, spektaklu okropnym, ale On sam mi się już wtedy podobał. W pierwszych latach swej operowej drogi w Łodzi śpiewał Figara, Marcelego, Silvia, Oniegina, Walentego i hrabiego Almavivę - pisze Sławomir Pietras w Tygodniku Angora.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jerzy Artysz - to dawny mój znajomy...

Źródło:

Tygodnik Angora nr 48