Janusz Michałowski był wspaniałym, bardzo spokojnym, opanowanym i rzeczowym aktorem. Zawodowcem na najwyższym poziomie – powiedział PAP reżyser, dyrektor teatru „Wierszalin” w Supraślu, Piotr Tomaszuk. Polski teatr był wielki dzięki takim ludziom jak on - podkreślił.
- Pamiętam, jak w roli Faraona, którą kreował w „Żywocie Józefa” w Teatrze Telewizji (2005 r.), znosił cierpliwie wszelkie charakteryzacje i całą tę budowę planu. Miał tam bardzo trudną scenę, z dziwnymi światłami. Mimo wszystkich uciążliwości ani przez chwilę na nic nie narzekał – powiedział PAP reżyser, dyrektor teatru „Wierszalin” w Supraślu, Piotr Tomaszuk.
- Gdy dowiedziałem się o jego śmierci, pomyślałem, że polski teatr stracił jednego z tych aktorów, na których budowana była jego wielkość. Polski teatr był wielki dzięki takim ludziom jak on – podkreślił Tomaszuk.
Janusz Michałowski urodził się 1 stycznia 1937 r. w Augustowie. Był absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończył w 1960 r. Po studiach występował m.in. w teatrach w Koszalinie, Toruniu, Kaliszu i Poznaniu, by następnie związać się z warszawskimi scenami, w tym z Teatrem Ateneum (1991-1999) i od 1999 r. z Teatrem Współczesnym.
Szczególne miejsce w dorobku Michałowskiego zajmował Teatr Telewizji. To tam stworzył niezapomniane role, wcielając się w postaci takie jak Korowiow w „Mistrzu i Małgorzacie” w reżyserii Macieja Wojtyszki, Baszmaczkin w „Płaszczu” Izabelli Cywińskiej, Zielonooki w „Ścisłym nadzorze”, Munchhausen w „Prawdomównym kłamcy”, Torquemada w „Ciemności kryją ziemię” oraz Assolant w „Ścieżkach chwały” Jerzego Antczaka. Za swoje kreacje otrzymał nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji oraz został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Michałowski współpracował także z Teatrem Polskiego Radia.
Choć pozostawał przede wszystkim aktorem teatralnym, szeroka publiczność znała go z wielu ról filmowych i serialowych. Popularność przyniosła mu przede wszystkim rola komisarza Karelickiego w „Vabanku”. W pamięci widzów zapisał się również jako profesor Wiktor Kuppelweisser w „Seksmisji”, Kazimierz Lulewicz w „Bożej podszewce” oraz doktor Jakub Blumental w serialu „Plebania”. Poruszającą rolę stworzył w „Lawie” w reż. Tadeusza Konwickiego, wcielając się w rolę księdza Piotra.
Janusz Michałowski, aktor teatralny i filmowy, zmarł w wieku 89 lat. Prywatnie był mężem Izabelli Cywińskiej (zmarła 23 grudnia 2023 r.), reżyserki wielu spektakli Teatru Telewizji.