Karolina Rozwód wczoraj złożyła rezygnację z dyrekcji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Rozpoczęliśmy proces przyjmowania tej rezygnacji – powiedziała w czwartek ministra kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Wróblewska. Wyjaśniła też powody odwołania dyr. Muzeum Historii Polski Roberta Kostro.
Inne aktualności
- Kraków. „Rocznik ’93” w ramach rezydencji teatralnych „Imersja. Przestrzeń kameralna” 24.07.2026 18:49
- Warszawa. Ogromne zainteresowanie „Snem nocy letniej”. „Szekspir pod Gwiazdami” z dodatkowym terminem spektaklu 24.07.2026 17:19
- Warszawa. Teatr Telewizji najlepszym teatrem w Polsce 24.07.2026 17:12
- Lublin. Koncert „Jeszcze słychać śpiew – Lublin Powstańcom Warszawy” 24.07.2026 17:06
-
Gdańsk. „Shakespeare in a Beat” sześciokrotnie w Forum Gdańsk
24.07.2026 13:38
- Słupsk. Nowy Teatr zaprasza na spacer performatywny „Kryminalny Słupsk. Sprawa nr 27: zaginiony archiwista” 24.07.2026 12:32
- Sosnowiec/Gdańsk. „Hamlet" Teatru Zagłębia w Konkursie o Złotego Yoricka na 30. Festiwalu Szekspirowskim 24.07.2026 10:42
- Sopot. SPATiF pozostanie na Monciaku 24.07.2026 09:43
- Gdańsk. Aktor Jesse Eisenberg odwiedził Muzeum II Wojny Światowej 24.07.2026 08:47
- Sztynort. „Ahasverus, wędrowiec ze Sztynortu” w plenerze. Premiera Teatru Chochół 24.07.2026 08:31
- Płock. Ponad 20. twórców z 15. krajów wystąpi na festiwalu sztuk performatywnych „Opowieści” 23.07.2026 17:28
- Katowice/Gdańsk. Śląski „Hamlet" na 30. Festiwalu Szekspirowskim już jutro 23.07.2026 15:04
- USA. Wajda Generation: Agnieszka Holland w The Academy Museum of Motion Pictures 23.07.2026 14:46
- Białystok. MET na wielkim ekranie – abonamenty już w sprzedaży w OiFP 23.07.2026 14:04
Pytana w RMF FM, dlaczego po 4 miesiącach pracy dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) Karolina Rozwód złożyła rezygnację ze stanowiska, Hanna Wróblewska powiedziała: "tak, Karolina Rozwód wczoraj złożyła rezygnację". "Rozpoczęliśmy proces przyjmowania tej rezygnacji. Według statutu PISF-u teraz zwróciliśmy się o opinię do Rady PISF-u. Żeby przyjąć rezygnację, musimy mieć jeszcze opinię PISF-u" - wyjaśniła ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
"Jest mi bardzo przykro. Pani Karolinie Rozwód jest też bardzo przykro. Włożyła ogromną energię przez te cztery miesiące w pracę w tym instytucie. Niemniej, zdecydowała się na złożenie rezygnacji" - mówiła. "Rozumiem. Tak, jak mówię, przykro mi. Doceniam to, co zrobiła" - powiedziała.
Hanna Wróblewska oceniła, że PISF "to nie jest łatwa instytucja". "To nie jest łatwa instytucja. To jest instytucja bardzo skomplikowana" - podkreśliła ministra kultury.
Pytana, "czy za zmianami dyrekcji w instytucjach kultury poszły jakieś wnioski do prokuratury", bo "MKiDN mówi o niegospodarności", Hanna Wróblewska powiedziała: "tak, za niektórymi już poszły wnioski do prokuratury". "Na przykład jest to kwestia Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej" - dodała.
"Natomiast tak, jak mówię. Byli rozliczani i wyliczani dyrektorzy. Część z nich odeszła sama. Nikt nie został zmuszony, części pokończyły się kadencje" - mówiła. "Ustalmy jedną rzecz: ministrem ani dyrektorem nie jest się ani w nagrodę, ani za karę. Dyrektorem się jest po to, żeby prowadzić instytucję. I ta instytucja musi wypełniać pewną misję. Jeśli się tej misji nie wypełnia - ja myślę, że to jest czas pożegnania się dyrektora z instytucją" - zaznaczyła ministra kultury.
Pytana, czy MKiDN będzie w stanie pokazać, że te misje były niewypełniane, Hanna Wróblewska powiedziała: "tak". "Myślę, że każde odwołanie jest zaopatrzone w taki dokument, gdzie piszemy, co nie zostało wykonane. Na jakim etapie, w których momentach misja czy umowa tego dyrektora, czyli to, na co się umawiał z organizatorem, nie została wykonana" - wyjaśniła.
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pytana była także "o mocno komentowane odwołanie dyrektora Muzeum Historii Polski Roberta Kostro". "Wydaje mi się, że mam lepsze zdanie o Robercie Kostro, którego znam osobiście, niż wielu jego tzw. obrońców, którzy usiłowali tłumaczyć, że to nie jest PiS-owski nominat, to nie jest PiS-owiec itd. Ja to wszystko wiem" - powiedziała. "Niemniej, pewne rzeczy nie zostały zrobione, a instytucja ta buduje się od lat osiemnastu. Przyjrzenie się, co się dzieje w tej instytucji, wykazało pewien brak efektywności w gospodarowaniu pieniędzy" - oceniła szefowa resortu kultury.
Zwróciła uwagę na "budżety budowy i wystawy stałej, które rosły w nieproporcjonalny sposób, oraz pieniądze przekładane z roku na rok". "Nieefektywnie inwestowano. trudno było nam się porozumieć też, ile też ta inwestycją, jaką jest wystawa stała, będzie jeszcze kosztować" - mówiła. "Jak na razie koszty rosną i rosną, i nie bardzo widzimy koniec" - podkreśliła Hanna Wróblewska.
"Nie ingerujemy w autonomię instytucji. Natomiast uważam, że to był też ten moment, kiedy musimy przedyskutować, czym ma być Muzeum Historii Polski" - powiedziała. "Wszyscy jesteśmy teraz zafiksowani na wystawie stałej. Mówimy Muzeum Historii Polski, wystawa stała, 670 mln zł, tak dużo, co na tej wystawie będzie? To jest ogromny budynek i to jest coś więcej niż muzeum jednej wystawy. Robertowi Kostro udało się spowodować, że Muzeum Historii Polski stało się miejscem bardzo ważnym dla historyków. A ja mówię: sprawdzam. Muzeum Historii Polski jest muzeum Polski. Ono powinno być ważne dla bardzo różnych środowisk i powinno odpowiadać historii, która trafi do szerokiego społeczeństwa" - wyjaśniła ministra kultury i dziedzictwa narodowego.