06.08.2021, 09:46 Wersja do druku

Dziewczyna z pociągu

"Dziewczyna z pociągu" Rachel Wagstaff i Duncana Abela w reż. Cezarego Żaka w Och-Teatrze w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

fot. Robert Jaworski

Mam do tego summa summarum niezłego przedstawienia kilka uwag, w tym jedną dość zasadniczą. Otóż – nie mam pewności, czy jest to spektakl właśnie na TĘ scenę. Krystyna Janda przyzwyczaiła bowiem publiczność (i dość konsekwentnie linię programową Ochu utrzymywała), że w można się tu spodziewać „czegoś lekkiego”, gdy tymczasem o Dziewczynie z pociągu można napisać wiele, ale nie to, że mamy do czynienia z teatrem „lekkim”. Rzecz jest bowiem dość mroczna, zresztą, kto widział film – wie, jak to niekiedy w dreszczowcach bywa – trzyma widza w pewnym napięciu i ktoś nieznający oryginału, finałem intrygi może być zaskoczony. Tu pojawia się moja uwaga nr 2, mianowicie trochę nie udało się w tym wszak thrillerze psychologicznym zachować pewien balans między działaniami bohaterów a ich motywacjami. Słowem – tej psychologii było jakby ździebko przydużo, ale… nie wykluczam, że ową nieco może niesprawiedliwą obserwację narzucił mi charakter teatru, jako się rzekło - dotychczas komediowy.

I jeszcze słowo o „urodzie” samej ochowej sceny, niełatwej i wymagającej wobec reżysera i aktorów – bo publiczność mamy po obu jej stronach. Niekiedy moja strona nie słyszała, co mówiono w kierunku tej przeciwnej, były momenty, że trochę jakby… grano raz dla tych, a raz dla tych. A nie ukrywam, że bardzo lubię słyszeć, co aktor ma mi do powiedzenia.

A aktorów Cezary Żak zaprosił do współpracy znakomitych - oglądamy m.in. Martę Ścisłowicz w znakomitej i niełatwej roli Rachel, Leszka Lichotę jako Toma, ta rola została jakby „pod” tego aktora napisana; za rzadko na stołecznych scenach pojawia się Krzysztof Czeczot, tutaj mamy okazję zobaczyć go oglądamy go w niedużej - ale bardzo dobrej - roli Kamala.

Tytuł oryginalny

Dziewczyna z pociągu

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła