Logo
Recenzje

Dwie twarze Marivaux

6.04.2026, 12:38 Wersja do druku

„Aktorzy w dobrej wierze” i „Próba”, dwie jednoaktówki Pierre'a de Marivaux w reż. Edwarda Wojtaszka w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Karolina Jóźwiak

Ocena recenzenta/tki: (6/10) – niezły

Premiera spektaklu „Aktorzy w dobrej wierze. Próba” w Teatrze Polskim w Warszawie odbyła się w maju 2025 roku, a dopiero teraz miałem okazję zobaczyć to przedstawienie. Wystawienie dwóch jednoaktówek Pierre’a de Marivaux w jednej ramie scenicznej stanowi interesujący eksperyment dramaturgiczny – ich zestawienie pozwala uchwycić kontrast między lekką, niemal farsową strukturą pierwszej części a zdecydowanie bardziej psychologiczną głębią drugiej. Reżyser Edward Wojtaszek konsekwentnie eksponuje tę różnicę zarówno w warstwie scenograficznej, jak i aktorskiej.

Pierwsza część, „Aktorzy w dobrej wierze”, operuje mechanizmem meta-teatralnym – widzimy teatr w teatrze, próby teatralne wplątane w codzienne życie służby i arystokracji. To klasyczny przykład tekstu, w którym komizm sytuacyjny i językowy (marivaudage) współistnieje z subtelnym komentarzem społecznym. W tym kontekście zabawne potknięcia służby i figle arystokratycznych dam nabierają podtekstów refleksyjnych: w grze „kto udaje, że nie udaje” ujawnia się mechanizm władzy i zależności klasowej, nawet jeśli narracyjnie jest to lekka, przyjemna intryga.

Tutaj szczególnie warto zwrócić uwagę na rolę Jakuba Kordasa jako Błażeja oraz Doroty Bzdyli w roli Collette. Kordas w swojej postaci zagubionego, miejscami groteskowego młodzieńca kreuje nie tyle śmiech sytuacyjny, co subtelny komizm, w którym ujawniają się mechanizmy nieporadności i zawahania bohatera. Beztroska i figlarność postaci Bzdyli opiera się na balansowaniu między grą a obserwacją własnej postaci, co sprawia, że jej sceny zyskują dynamikę, wychodząc poza prosty komizm sytuacyjny.

Druga część, „Próba”, wprowadza zupełnie inny ton – dramaturgię opartą na swoistym eksperymencie psychologicznym, charakterystycznym dla teatru Pierre’a de Marivaux. Autor analizuje mechanizmy miłości i władzy poprzez sytuację prowokacji i kontroli, w której bohaterowie stają się uczestnikami starannie zaprojektowanej próby uczuć. Krzysztof Kwiatkowski w roli Lucidora zyskuje głębię, tworząc postać wyrachowanego eksperymentatora emocji, którego motywacje, choć historycznie osadzone, rezonują z uniwersalnymi pytaniami o moralność i granice władzy nad drugim człowiekiem. Jakub Kordas ponownie zwraca uwagę jako Błażej, tym razem cyniczny, ale niepozbawiony wrażliwości. Dorota Bzdyla w roli służącej Lisy dzięki subtelnej ekspresji i powstrzymaniu emocji potrafi stopniowo przeprowadzić sceny od lekkości komicznej do napięcia dramatycznego, które eksponuje wewnętrzny konflikt bohaterki. Podobny proces udaje się pokazać Irminie Liszkowskiej w roli Andżeliki.

Od strony inscenizacyjnej spektakl wykorzystuje różne środki plastyczne dla wyodrębnienia obu światów. W pierwszej części dominują jasne barwy, subtelne światło i atmosfera niemal arkadyjska – kompozycja scenograficzna Weroniki Karwowskiej oraz oświetlenie Karoliny Gębskiej tworzą estetykę lekkości, kontrastującą z mrocznymi, czerwonawymi tonami „Próby”, gdzie cienie, światło świec i ograniczona paleta barw potęgują napięcie dramatyczne. Muzyka Tomasza Bajerskiego konsekwentnie wspiera te różnice: klawesyn w pierwszej części tworzy rytm i dynamikę bardziej farsową, basowe akcenty w drugiej budują atmosferę niepokoju i dramaturgicznej głębi.

Choć dramaty Pierre’a de Marivaux są silnie osadzone w realiach XVIII wieku i operują charakterystyczną dla autora subtelną, analityczną frazą dialogową, spektakl pokazuje, że mechanizmy psychologiczne, manipulacja oraz złożone zależności społeczne pozostają zaskakująco aktualne. Widać to szczególnie w relacjach Lucidora i Andżeliki oraz Błażeja i Lisy. W rezultacie spektakl staje się studium charakterów i swoistą weryfikacją ludzkiej natury, a nie jedynie nostalgiczną podróżą w świat XVIII-wiecznych kostiumów.

„Aktorzy w dobrej wierze. Próba” to doświadczenie podwójne: pierwsza część ujmuje lekkością, finezją języka i komizmem sytuacyjnym, druga zaś – dramatyzmem, analizą psychologiczną oraz moralną ambiwalencją bohaterów. Aktorstwo Krzysztofa Kwiatkowskiego, Jakuba Kordasa, Irminy Liszkowskiej i Doroty Bzdyli w obu częściach, choć utrzymane w odmiennej tonacji, pokazuje ich aktorską elastyczność oraz umiejętność wydobywania znaczeń zapisanych w tekście autora “Życia Marianny”. Dzięki konsekwentnej pracy reżyserskiej Edwarda Wojtaszka oraz wyrazistej scenografii i kostiumom Karwowskiej spektakl nie tylko ożywia klasyczne jednoaktówki Marivaux, ale także stawia pytania o współczesne rozumienie władzy, pieniędzy, miłości i teatru jako medium.

Teatr Polski

Tytuł oryginalny

Dwie twarze Marivaux

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Wiesław Kowalski

Data publikacji oryginału:

06.03.2026

Sprawdź także