Logo
Aktualności

Czechy. Zmarł aktor i szef Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach Jirzi Bartoszka

8.05.2025, 17:06 Wersja do druku

W wielu 78 lat zmarł aktor i szef Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach Jirzi Bartoszka. Od 11 lat walczył z rakiem, ale mimo choroby uczestniczył w akcjach promujących imprezę w Karlowych Warach.

Inne aktualności

Był jedną z najbardziej charakterystycznych i charyzmatycznych osobowości czeskiego filmu i teatru. Sukcesy święcił zarówno na scenie, jak i w filmie. Pracował też dla telewizji. Najważniejsza w jego ostatnich latach działalności była rola szefa Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach.

Na początku lat 90. zagrał księdza w filmie „Zabić Sekala”. Na planie towarzyszyli mu m.in. Olaf Lubaszenko i Bogusław Linda. Pamiętną muzykę do polskiej koprodukcji skomponował Michal Lorenc. Bartoszka karierę rozpoczął 20 lat wcześniej. Najpierw w teatrze w Brnie, później w Uściu nad Łabą, a wreszcie w Pradze.

Grał uwodzicieli i kochanków, poetów i bandytów, księży, lekarzy, szlachciców i bajkowych książąt. Otrzymał najważniejszą czeską nagrodę filmową - Czeskiego Lwa - za rolę skrzypka w filmie Mateja Minaca. Grał w popularnych w latach 80. serialach. Sława doprowadziła go do złożenia podpisu na komunistycznym pamflecie wymierzonym w środowiska demokratycznej opozycji lat 80. znanym jako „antykarta”. Kilka lat później, gdy upadał w Czechosłowacji komunizm, to Bartoszka swoim charakterystycznym, lekko ochrypłym głosem poinformował tłumy zebrane na placu Wacława w centrum Pragi, że Vaclav Havel zgodził się zostać prezydentem kraju.

Od 1994 r. kierował Międzynarodowym Festiwalem Filmowym w Karlowych Warach, który stał się jego pasją. Udało mu się wprowadzić festiwal na światowe wyżyny kina. W Karlowych Warach gościli reżyserzy tacy jak Quentin Tarantino, Oliver Stone, Ken Loch. Przyjeżdżali Robert De Niro, Johny Depp, Michael Cain. Byli też John Malkovich i oczywiście Milosz Forman.

Mający filmową opinię uwodziciela i amanta aktor prywatnie był zakochany tylko w jednej osobie. O swojej żonie archeolog Andrei mawiał, że jest jego wygraną na loterii. Bartoszka twierdził, że zainteresowanie wśród kobiet zawdzięczał wyglądowi. Tłumaczył to prozaicznie: "Miałem metr osiemdziesiąt wzrostu, czarne włosy, nigdy nie zostawiałem ciężarnych kobiet w kłopotach i nie kopałem psów. Więc ludzie myśleli, że pewnie jestem uczciwą osobą z charakterem".

Źródło:

PAP

Sprawdź także