Nowy sezon Teatru Telewizji otworzy spektakl „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jedna z najgłośniejszych premier zbliżającej się jesieni. W obsadzie spektaklu zobaczymy m.in. Borysa Szyca, Magdaleną Popławską, Andrzeja Konopkę i Wiktorię Gorodecką. To jednak nie koniec niespodzianek. Już wkrótce ogłosimy kolejne gwiazdy, które zobaczymy w „Królu Maciusiu Pierwszym”.
Wielkimi krokami zbliża się premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Najnowszy spektakl Teatru Telewizji wyemitowany zostanie na antenie TVP1 już we wrześniu. Niedawno informowaliśmy o tym, że zobaczymy w nim: Marka Kondrata, Tomasza Kota, Jana Frycza, Karolinę Gruszkę i Danutę Stenkę. Dziś możemy zdradzić, że w gwiazdorskiej obsadzie przedstawienia znaleźli się również: Wiktoria Gorodecka (w roli Starej Królowej), Andrzej Konopka (w roli Starego Króla), Magdalena Popławska (w roli Guwernantki) oraz Borys Szyc (w roli Ministra Wojny).
Teatr Telewizji zajmuje w moim sercu wyjątkowe miejsce. Wychowałem się na nim i od zawsze marzyłem, żeby w nim występować. Pamiętam jeszcze dawne „Kobry” i wszystkie te słynne spektakle, na które czekało się co poniedziałek. Kiedy na pierwszym lub drugim roku Akademii Teatralnej w Warszawie dostałem propozycję niewielkiego udziału w jednym ze spektakli, byłem zachwycony. Grał w nim Daniel Olbrychski, więc mogłem codziennie obserwować go przy pracy. Później Teatr Telewizji odegrał bardzo ważną rolę w mojej karierze. Wygrałem casting do spektaklu „Porozmawiajmy o życiu i śmierci” Domana Nowakowskiego w reżyserii Krystyny Jandy i zagrałem w nim dużą rolę. To właśnie dzięki temu zostałem po raz pierwszy zauważony przez szerszą publiczność. Przez ostatnie lata tęskniłem za Teatrem Telewizji. Bardzo się cieszę, że nastąpiła jego reaktywacja i że znów jest on miejscem otwartym na różnorodne historie, a nie wyłącznie przestrzenią podporządkowaną bieżącym sporom politycznym – przyznaje Borys Szyc.
Poza intensywnym tempem pracy największym wyzwaniem okazała się dla mnie kontuzja, której doznałem w połowie zdjęć podczas treningu. Naderwałem mięsień w plecach, co wiązało się z bardzo silnym bólem. Miałem ogromne problemy ze staniem i chodzeniem. Zdarzało się, że do niektórych ujęć wstawałem tylko na chwilę z przygotowanego dla mnie krzesła, grałem scenę, a zaraz potem musiałem z powrotem usiąść – zdradza Borys Szyc.
Uwielbiam twórczość Korczaka i za każdym razem bardzo mnie cieszy, gdy mogę zanurzyć się w jego świecie. Guwernantka, którą gram, jest narratorem opowieści o Maciusiu. To ona jest jego najbliższą osobą, spędza z nim mnóstwo czasu na nauce, ale też na zabawie i tłumaczeniu świata. Wnikliwie go obserwuje. A ponieważ to ona opowiada tę historię, to na nią spada też obowiązek wytłumaczenia, czy raczej przetłumaczenia niektórych zwrotów, sformułowań w kontekście współczesnego rozumienia świata – mówi Magdalena Popławska.
Dla mnie ten spektakl to opowieść o odpowiedzialności i dorastaniu do niej. Tak samo dzieci, jak i dorosłych. O podważaniu przekonania o nieomylności autorytetów, o dziecięcej niewinności, ale też naiwności, że wszystko można naprawić. O tym, że świat nie jest czarno-biały. Na planie tego Teatru Telewizji miałam okazję spotkać się z wieloma wybitnymi aktorami. To zawsze ciekawe zobaczyć, jak każdy z nich inaczej podchodzi do zawodu i inaczej pracuje. Miałam też sceny z Markiem Kondratem, ikoną polskiego kina. Trochę się denerwowałam, ale jego spokój i cierpliwość są niebywałe – dodaje aktorka.
„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza to nowoczesna, pełna wyobraźni adaptacja klasycznej powieści Janusza Korczaka. Spektakl będzie miał charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń. To przedstawienie o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Jego twórcy przenoszą widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie.
Teatr Telewizji zajmuje w moim sercu szczególne miejsce, bo to medium, które od dekad łączy to, co najlepsze w teatrze, z dostępnością telewizji. Jego siła polega na tym, że potrafi dotrzeć z wielką sztuką do ludzi, którzy nigdy nie wybiorą się na spektakl do teatru – do widza w małym miasteczku, do kogoś, kto nie ma wokół siebie scen teatralnych. To demokratyzacja kultury w najlepszym wydaniu. Ogromnie się cieszę, że aktualnie Teatr Telewizji jest w historycznym momencie i przeżywa taki renesans, a produkcji powstaje bardzo dużo i wszystkie są na najwyższym możliwym poziomie realizacyjnym – tłumaczy Wiktoria Gorodecka.
Największym wyzwaniem było znalezienie równowagi między bajkowością tej historii, a jej bardzo głębokim przesłaniem. Korczak pisał dla dzieci, ale myślał też – a może przede wszystkim – o dorosłych. Właśnie tę dwuwarstwowość trzeba było utrzymać przez całą rolę. To historia, która bardzo wyraźnie pokazuje, jak łatwo dorośli tracą kontakt z prostotą, sprawiedliwością i odwagą, które dzieci mają niemal naturalnie. „Król Maciuś Pierwszy” jest po trosze zwierciadłem – pyta, czy aby budując „dorosły” porządek świata, nie gubimy gdzieś tego, co w nim najważniejsze – zaznacza aktorka.
Na propozycję zagrania w „Królu Maciusiu Pierwszym” zareagowałem entuzjastycznie. Tym bardziej, że propozycja dotyczyła roli Starego Króla. Reżysera spektaklu poznałem już przy wcześniejszej produkcji. Bardzo odpowiada mi jego styl pracy. Tadeusz Kabicz jest spokojny, otwarty na rozmowę z aktorem, ale też niezwykle konsekwentny w budowaniu całego spektaklu. To plus wybitni aktorzy i aktorki, których spotkałem na planie, spowodowało, że ta praca była ogromną przyjemnością. Największym wyzwaniem było dla mnie zjadanie tłustej kiełbasy w czterech dublach z rzędu. Muszę też przyznać, że gdy po raz pierwszy zobaczyłem się w kostiumie i charakteryzacji, uśmiałem się do łez – podkreśla Andrzej Konopka.
Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza jesienią w Teatrze Telewizji. Już wkrótce ujawnimy kolejne nazwiska, które znalazły się w obsadzie spektaklu.
Mecenasem Teatru Telewizji jest ORLEN