Logo
Recenzje

Blues dzikich kaczek hitem spektaklu „Brzydkie kaczątko”

10.12.2025, 09:54 Wersja do druku

Brzydkie kaczątko Hansa Christiana Andersena w reż. Michała Tramera w Zdrojowym Teatrze Animacji w Jeleniej Górze. Pisze Alina Gierak w portalu jeleniagora.naszemiasto.pl.

fot. mat. teatru

Jeśli nie wiecie, jak rozmawiać z dziećmi o wykluczeniu, rasizmie, hejcie, to po premierowym spektaklu w Zdrojowym Teatrze Animacji im. Bogdana Nauki w Jeleniej Górze Brzydkiego kaczątka, będziecie mieli świetny punkt zahaczenia. Na dodatek podany w atrakcyjny, przykuwający uwagę sposób. Premiera odbyła się wczoraj.

Brzydkie kaczątko – klasyka Hansa Christiana Andersena

Hans Christian Andersen uważał baśń "Brzydkie kaczątko" za swoją najbardziej szczerą autobiografię. Pełen kompleksów ubogi chłopiec przez wiele lat czuł się obco w środowiskach, w których się obracał. Dlatego tak przejmująco opisał, jak czuje się ktoś, kogo nie akceptują, nie chce, bo jest inny, wyrzucają z paczki klasowej.

Prawdopodobnie każdy będzie miał osobiste skojarzenia z wymową alegorycznej opowieści o tym, że o wartości człowieka decyduje piękno jego osobowości, a nie wygląd zewnętrzny.

Bajka okazała się nad wyraz aktualna w dzisiejszych czasach, w których tak łatwo zranić anonimową opinią w intrenecie, wyrzucić poza nawias kogoś, kto wygląda inaczej niż wszyscy dookoła. Znakomicie pokazał to Michał Tramer, reżyser przedstawienia Brzydkie kaczątko w Zdrojowym Teatrze Animacji. Premiera odbyła się 6 grudnia. Spektakl obejrzycie także 14 grudnia o godz. 16.00.

Ważne przesłanie przedstawienia Brzydkie kaczątko

Zawsze byłem fanem Andersena i wiedziałem, że jest mnóstwo sposobów interpretacji jego klasycznych tekstów, zależnie od czasu i miejsca. Teraz niektóre wątki brzmią zupełnie inaczej. Pytamy, co definiuje, że ktoś jest ładny czy brzydki? Rozliczamy się także z tymi, którzy doprowadzili Brzydkie Kaczątko do takiego stanu, że prawie chce popełnić samobójstwo - mówił przed premierą Michał Tramer.

Blues dzikich kaczek i song podwórkowy hitem przedstawienia

Reżyser dał nam wartki i potoczysty spektakl. W nowoczesnym wydaniu, z bardzo aktualnymi odniesieniami, które szybko wychwycą dorośli widzowie ( skojarzenia z edukacja zdrowotną lub socrealistycznymi czynami społecznymi z pieśniami na ustach). Młodsi widzowie pochwycą energię piosenek, zapamiętają charakterystyczne postacie (kot, kura, kaczka jaśnie pani) i zrozumieją szybko, dlaczego Kaczątko nie chce żyć w świecie, który nie toleruje innych.

Największym atutem tego przedstawienia jest muzyka. Blues dzikich kaczek i ich punkowy numer, mają szansę na solówki nie tylko na deskach teatru. Tym bardziej, że dzikie kaczki( Sylwester Kuper i Rafał Ksiądzyna) to rastafarianie pełną gębą, luzaccy, pokojowo nastawi do świata i jedyni, które przyjęli Brzydkie Kaczątko takim, jakie jest.

Autorem muzyki jest Tomasz Giczewski. Młodzi widzowie żywiołowo reagowali nie tylko jego na punkowy kawałek, ale także na spokojniejsze piosenki. Finałowy utwór ma nie tylko tekst z przesłaniem, ale także refren wpadający w ucho i niejeden widz będzie nucił po tym spektaklu "Nie oceniaj po wyglądzie".

Wzruszająca jest Aga Ejsmont w roli Brzydkiego Kaczątka. Serce ściskało, gdy, jako malutkiego łabędzia, wyrzucają ją z podwórka, bo jest szary, inny i niepodobny do żółciutkich kaczątek. Także potem pojawiają się emocje, gdy Brzydkie Kaczątko próbuje się utopić. Z dumą patrzymy, jak z biegiem czasu poznaje swoją wartość i zyskuje pewność siebie. Aga Ejsmot jako Brzydkie Kaczątko jest wzruszająca i silna. Posłuchajcie, jak pięknie śpiewa piosenkę o tym , że nie ma wpływu na to, jaka się urodziła i jak jest źle, gdy cię wypędzają ze stada.

Spójne z muzyką są scenografia Anny Adasiak (prosta, z elementami znanymi z podwórek z PRL) i lalki typu muppety (lalki prowadzone głównie jedną ręką lalkarza. Jedna dłoń animuje głową – pyskiem – lalki, podczas gdy druga robi „całą resztę”). Aktorzy dali sonie doskonale radę z tą trudna techniką lalkarską.

W sztuce grają: Aga Ejsmont, Katarzyna Fornal, Diana Jonkisz, Dorota Korczycka-Bąblińska, Rafał Ksiądzyna, Sylwester Kuper i Lidia Lisowicz.

Brzydkie kaczątko – temat do rozmów

Michał Tramer dał nam spektakl spójny i przemyślany. W jego adaptacji klasyczna opowieść Andersena nabiera nowych odcieni: obok historii o dojrzewaniu i odkrywaniu własnego potencjału pojawia się pytanie o to, jak traktujemy „innych”, „obcych”. Dzisiaj to pytanie jest bardzo aktualne.

Tytuł oryginalny

Blues dzikich kaczek hitem spektaklu "Brzydkie kaczątko". Nie brakuje także wzruszeń, rockowych rytmów i ważnego przesłania

Źródło:

https://jeleniagora.naszemiasto.pl/
Link do źródła

Autor:

Alina Gierak

Data publikacji oryginału:

07.12.2025

Sprawdź także