Inne aktualności
- Toruń. Rozpoczął się proces o zapłatę za projekt Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage 10.04.2026 17:43
- Płock. W Teatrze Dramatycznym sztuka Leonarda Gershe „Motyle są wolne” - premiera 18 kwietnia 10.04.2026 16:40
- Warszawa. Spektakl „Umińska” z Fundacji Związek Impulsywny 10.04.2026 15:53
- Gdańsk. Rusza budowa Centrum Społeczno-Kulturalnego przy ul. Turystycznej w Sobieszewie 10.04.2026 15:39
- Gdańsk. Nowa edycja festiwalu FETA coraz bliżej 10.04.2026 15:31
-
Bielsko-Biała. Festiwal wychodzi w miasto. Plenerowe spektakle podczas 31. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej
10.04.2026 15:26
- Kielce. Spektakl o osobowościach w reżyserii Artura Barcisia i z gwiazdami na scenie 10.04.2026 14:45
- Cieszyn. Debiut reżyserski Zuzanny Grabowskiej finałem Kina na Granicy 10.04.2026 14:34
- Warszawa. Bach, Gombrowicz i Freud – wielkie spotkania w Teatrze Druga Strefa 10.04.2026 14:20
- Warszawa. Premiera „Falstaffa” 17 kwietnia w Operze Narodowej 10.04.2026 14:11
- Słupsk. Kwiecień w Teatrze Lalki Tęcza 10.04.2026 13:56
- Katowice. Zbliża się premiera spektaklu „Faterland” w Muzeum Śląskim 10.04.2026 13:33
- Śląskie. Debiut reżyserski Zuzanny Grabowskiej finałem Kina na Granicy 10.04.2026 13:30
- Kraj. GUS: w 2025 r. teatry i instytucje muzyczne przyciągnęły 13 mln widzów i słuchaczy 10.04.2026 13:29
W „Alfabecie dla zaawansowanych" spróbuję uchronić od zapomnienia postacie, z którymi związało mnie życie osobiste albo zetknąłem się z nimi w czasie działalności publicznej. Albo wreszcie byli to po prostu moi przyjaciele lub wrogowie. Tych ostatnich obiecuję potraktować łagodnie, licząc na wzajemność w odwecie.
Pola Bukietyńska
Już ponad 40 lat spoczywa na cmentarzu w Oświęcimiu, gdzie przed ponad 100 laty się urodziła, dorastała, ukończyła ekskluzywne gimnazjum, wywędrowała na studia do Krakowa, a śpiewu uczyła się u czeskiej profesorki Mileny Boućkowej w Bielsku. Była pięknym sopranem lirycznym o urodzie podkreślającej jej imię i nazwisko. Jasnowłosa, zawsze uśmiechnięta, pełna wdzięku i scenicznej dziewczęcości. Zawdzięczam jej wszystko, co mnie w życiu zawodowym spotkało, od kiedy ujrzałem ją jako Paminę w Czarodziejskim flecie, siedząc wśród szkolnej dzieciarni na widowni Opery Śląskiej. Dopiero później dowiedziałem się, że był to spektakl z okazji 200-lecia urodzin Mozarta, reżyserowany przez samego Bolesława Fotygę-Folańskiego w scenografii legendarnego Stanisława Jarockiego, a dyrygowany przez Włodzimierza Ormickiego. Dzięki niemu Opera Śląska posiadała w repertuarze unikalny w Polsce cykl mozartowski, w którym błyszczała moja Bukietyńska. To Uprowadzenie z seraju, Cosi fan tutte, Wesele Figara i ten Czarodziejski flet, w którym obok niej śpiewali: Paprocki, Majak, Gwieździńska i wielu innych. Ale ja przychodziłem do teatru zawsze tylko dla niej. A kiedy byłem krótko asystentem dyrektora w Bytomiu, wznowiłem Flet... blisko 20 lat po premierze, aby tu został jak najdłużej. Następnego dnia powędrowałem dyrektorować do Wrocławia, a Bukietyńskiej w Bytomiu już nie było. Na mojej długiej drodze zawodowej pozostała najlepszą Micaelą, Marzenką, Małgorzatą, Manon, Antonią, Agatą, Charlottą, Roksaną, Desdemoną, no i wszystkimi postaciami mozartowskimi, jakie wykreowała podczas swej wieloletniej śląskiej kariery. Wszystko to było ponad pół wieku temu. Niemal zawsze pracowałem z bardzo dobrymi śpiewakami. Do dziś słucham i oglądam najlepszych na całym świecie. A jednak ta Bukietyńska... Będę ją nosił w sercu chyba już do końca życia, czyli... jeszcze - miejmy nadzieję - wystarczająco długo!