Inne aktualności
- Warszawa. Premiera „Il trionfo del Tempo e del Disinganno” Polskiej Opery Królewskiej – w piątek 03.04.2025 18:12
-
Warszawa. Charytatywna Wielkanoc w Teatrze Kamienica. Świąteczne spotkanie dla osób w kryzysie bezdomności już 9 kwietnia 03.04.2025 15:38
-
Warszawa. Zakończył się nabór scenariuszy do konkursu Teatru TV „Narracje nieobecne" 03.04.2025 15:07
- Kielce. Spektakl ,,Barbaricum” – 26 kwietnia w Kieleckim Teatrze Tańca 03.04.2025 13:46
-
Warszawa. HAS. Kroniki wyobraźni – retrospektywa Wojciecha Jerzego Hasa w Kinie Luna 03.04.2025 13:32
-
Wrocław. Teatr Pantomimy pojedzie na Międzynarodowy Festiwal Teatralny TheATRIUM 03.04.2025 12:55
- Łódź. Porozmawiajmy o przyrodzie, czyli „Ciepłe pszczoły, zimne jelenie albo jak pozbyć się dzieci” 03.04.2025 12:36
-
Bielsko-Biała. Złote Maski: triumf Teatru Polskiego 03.04.2025 12:04
- Kraków. Teatr Variete pracuje nad nowym spektaklem. Premiera już wkrótce 03.04.2025 12:01
- Gdańsk. „Król Roger” Opery Bałtyckiej w Kłajpedzie 03.04.2025 11:19
-
Warszawa. „Ariadna na Naxos” w reż. Trelińskiego od 4 kwietnia w TW-ON 03.04.2025 11:05
- Poznań. Koncert Didi Hamper w Scenie na Piętrze 03.04.2025 10:54
- Toruń. Robert Poryziński laureatem teatralnej nagrody „Gazety Świętojańskiej” 03.04.2025 10:39
-
Wrocław. Nowy cykl teatralny w DCF 03.04.2025 10:23
W „Alfabecie dla zaawansowanych" spróbuję uchronić od zapomnienia postacie, z którymi związało mnie życie osobiste albo zetknąłem się z nimi w czasie działalności publicznej. Albo wreszcie byli to po prostu moi przyjaciele lub wrogowie. Tych ostatnich obiecuję potraktować łagodnie, licząc na wzajemność w odwecie.
Pola Bukietyńska
Już ponad 40 lat spoczywa na cmentarzu w Oświęcimiu, gdzie przed ponad 100 laty się urodziła, dorastała, ukończyła ekskluzywne gimnazjum, wywędrowała na studia do Krakowa, a śpiewu uczyła się u czeskiej profesorki Mileny Boućkowej w Bielsku. Była pięknym sopranem lirycznym o urodzie podkreślającej jej imię i nazwisko. Jasnowłosa, zawsze uśmiechnięta, pełna wdzięku i scenicznej dziewczęcości. Zawdzięczam jej wszystko, co mnie w życiu zawodowym spotkało, od kiedy ujrzałem ją jako Paminę w Czarodziejskim flecie, siedząc wśród szkolnej dzieciarni na widowni Opery Śląskiej. Dopiero później dowiedziałem się, że był to spektakl z okazji 200-lecia urodzin Mozarta, reżyserowany przez samego Bolesława Fotygę-Folańskiego w scenografii legendarnego Stanisława Jarockiego, a dyrygowany przez Włodzimierza Ormickiego. Dzięki niemu Opera Śląska posiadała w repertuarze unikalny w Polsce cykl mozartowski, w którym błyszczała moja Bukietyńska. To Uprowadzenie z seraju, Cosi fan tutte, Wesele Figara i ten Czarodziejski flet, w którym obok niej śpiewali: Paprocki, Majak, Gwieździńska i wielu innych. Ale ja przychodziłem do teatru zawsze tylko dla niej. A kiedy byłem krótko asystentem dyrektora w Bytomiu, wznowiłem Flet... blisko 20 lat po premierze, aby tu został jak najdłużej. Następnego dnia powędrowałem dyrektorować do Wrocławia, a Bukietyńskiej w Bytomiu już nie było. Na mojej długiej drodze zawodowej pozostała najlepszą Micaelą, Marzenką, Małgorzatą, Manon, Antonią, Agatą, Charlottą, Roksaną, Desdemoną, no i wszystkimi postaciami mozartowskimi, jakie wykreowała podczas swej wieloletniej śląskiej kariery. Wszystko to było ponad pół wieku temu. Niemal zawsze pracowałem z bardzo dobrymi śpiewakami. Do dziś słucham i oglądam najlepszych na całym świecie. A jednak ta Bukietyńska... Będę ją nosił w sercu chyba już do końca życia, czyli... jeszcze - miejmy nadzieję - wystarczająco długo!