Za nami spotkanie autorskie z aktorem filmowym i teatralnym - Adamem Woronowiczem oraz Łukaszem Maciejewskim - dziennikarzem i filmoznawcą. Panowie w środowy wieczór odwiedzili Kino Odeon w ramach Klubu Koneserów Kina - relacjonuje serwis tusochaczew.pl.
Inne aktualności
- Śląskie. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny odbędzie się w siedzibie Zespołu Śląsk 16.07.2026 17:05
- Warszawa. Konkurs studialno-realizacyjny w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej 16.07.2026 14:46
-
Zakopane. Rozpoczęcie sezonu w Teatrze Witkacego – 21 lipca
16.07.2026 14:33
- Tarnów. Grudniowe spektakle w Teatrze Solskiego już dostępne 16.07.2026 14:31
-
Poznań. Teatr na „Estradzie w Centrum”
16.07.2026 13:57
- Bytom. Rozbark zaprasza na audycję w ramach Programu Przestrzenie Sztuki – Taniec 16.07.2026 13:41
- Gdańsk. Aplikacja mobilna 30. Festiwalu Szekspirowskiego 16.07.2026 13:36
- Malbork. Nocna bitwa pod murami zamku. Kultowe widowisko w nowej odsłonie 16.07.2026 12:09
-
Warszawa. Pracuj z nami! Instytut Teatralny szuka księgowej/księgowego
16.07.2026 12:06
- Kraków. STeN zaprasza na monodram „Manifest” w wykonaniu Ziuty Zającówny 16.07.2026 11:40
- Szczecin. Jutro finał „Lata w teatrze” w Domu Kultury „Krzemień” 16.07.2026 11:21
- Wrocław. Wręczono stypendia prezydenta miasta dla artystów 16.07.2026 09:58
- Rzeszów. W przyszły weekend odbędzie się 9. Festiwal Teatralny „Buda Jarmarczna” 16.07.2026 09:25
-
Poznań. Międzykulturowy muzyczno-teatralny performans „Ophelia’s Heartbeats” w Scenie Roboczej
16.07.2026 09:04
Adam Woronowicz to aktor, którego charyzma i kunszt pozwala zarówno zagrać zabawnego ojca panny młodej w filmie "Teściowie", jak też przejmującą rolę umierającego Jerga w spektaklu telewizyjnym "51 Minut", która zdaniem Łukasza Maciejewskiego jest jedną z najważniejszych w dorobku aktora.
Ja mam ulubioną rolę Adama Woronowicza i nie jest to rola filmowa. Myślę, że jest to rola dla Adama bardzo ważna. Właściwie to dwie. Chociaż uwielbiam "Rewers", uwielbiam "Moje wspaniałe życie". Mogę długo wymieniać filmy, w których uważam że Adam Woronowicz był wspaniały. Tych ról było sporo, ale na początku swojej kariery stworzył dwie wybitne kreacje w teatrze telewizji. Pierwsza to jest "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego" Mirona Białoszewskiego, a druga to "51 Minut" i przejmująca rola Adama, chłopca umierającego na AIDS, i jego ostatnia rozmowa z matką. To są absolutne wyżyny aktorstwa.
Jak sam Adam Woronowicz wspomina te kreacje?
Pamiętam jak dziś te "51 Minut" Łukasza Barczyka i przygotowania do tego. Z kolei jeżeli chodzi o "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego" - to teatr, którego odmówiłem i powiedziałem, że nie mam czasu, bo mam premierę. W pewnym momencie Tadeusz Sobolewski mówi "chodź, zabiorę Cię do domu". Pokazał mi bruliony, w których miał autentycznie zapisany "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego". Miron Białoszewski to przekazał. Szok. Powiedziałem sobie... skoro to taka historia, to nie mogę odmówić. Wiedziałem, że się tego nie nauczę na pamięć, że nie dam rady, ale wszystko dobrze się skończyło.
Podczas spotkania pojawiły się wypowiedzi na temat ogólnej kondycji polskiego kina.
My jesteśmy silni w kinie autorskim i myślę, że tu mamy ogromne osiągnięcia. Paweł Pawlikowski czy Jerzy Skolimowski, który dostał nominacje do Oscara równo sześćdziesiąt lat po pierwszej nominacji dla filmu "Nóż w wodzie", do którego pisał scenariusz. Także Marek Koterski. Jemu udało się pogodzić tę miłość widzów i wysoką rangę kina autorskiego. "Dzień świra" to chyba jeden z najpopularniejszych polskich filmowa w historii. Komediodramat, ale naprawdę zabawny. Z tym, z czym mamy problem i czego nie potrafimy robić, a bardzo byśmy chcieli, to komedia. Nie idą nam one. Mnie nie śmieszą, wydają mi się bardzo płytkie, wulgarne i nieciekawe. Dotyczy to także horrorów i kryminałów. Bardzo byśmy chcieli żeby nam to wychodziło, a wychodzi przeciętnie
- przyznaje Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy i teatralny.
W trakcie wydarzenia Adam Woronowicz opowiadał także o swojej roli w filmie "Moja wspaniałe życie", który został wyświetlony widzom tuż po spotkaniu. Odpowiadał także na pytania publiczności, a w krótkiej przerwie między rozmową a filmem można było zrobić sobie zdjęcie oraz wziąć autograf od aktora.
Jakub Milewski z Kina Odeon zapowiada, że takich wydarzeń będzie więcej.
Ja pamiętam pierwsze spotkanie z Maćkiem Makowskim w Dzień Wagarowicza. To było 4 lata temu. Wracamy do tych wydarzeń. Mamy nadzieję, że panowie Adam i Łukasz szepną dobre słowo do swoich znajomych i będzie to łatwiejsze w organizowaniu. To nie jest takie proste. Oni są cały czas na planie. Ciężko to skoordynować, ale jak najbardziej możemy spodziewać się, że w najbliższym czasie tych spotkań będzie więcej.