01.12.2005 Wersja do druku

Łódź. Chcą, czy nie chcą Suki Off?

Przyjazdu Suki Off na rozpoczynające się 9 grudnia Łódzkie Spotkania Teatralne domaga się pięć zespołów, które zagroziły wycofaniem swoich przedstawień z przeglądu. Szef artystyczny Spotkań deklaruje, że chciałby sprowadzić teatr do Łodzi. - Sytuacja wymaga rozmowy na temat granic wolności w sztuce i taką debatę na festiwalu na pewno urządzimy - mówi Marian Glinkowski. Problem w tym, że teatr nie będzie miał gdzie wystąpić. Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych, w którym planowano spektakl Suki Off, odmówił bowiem udostępnienia sali.

Katowicki zespół Suka Off posądzany w Warszawie o szerzenie pornografii teraz ma kłopoty w Łodzi. Tomasz Bieszczad, kierownik Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych, odmówił udostępnienia mu sali: - Publiczność przecież nie może być narażona na nieobyczajne doznania. Teatr Suka Off z Katowic został zaproszony na rozpoczynające się 9 grudnia Łódzkie Spotkania Teatralne. Performance "Clone Factory" zaplanowano na pierwszy dzień festiwalu. Ale w ubiegłym tygodniu brukowiec "Fakt" po występach Suki Off w warszawskim klubie M25 zarzucił teatrowi szerzenie pornografii, a burmistrz dzielnicy Praga Południe doniósł na teatr do prokuratury. Wtedy organizatorzy festiwalu z dnia na dzień odwołali występ, podając za powód trudności finansowe, choć wcześniej zaakceptowali warunki zespołu. Przyjazdu Suki Off domaga się pięć zespołów, które zagroziły wycofaniem swoich przedstawień z łódzkiego przeglądu. Szef artystyczny Spotkań deklaruje, że

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łódź też nie chce Suki Off

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 279

Wątki tematyczne

Festiwale