03.09.2014 Wersja do druku

Zwolnić Krzysztofa Mieszkowskiego? To bardzo proste

Spór o Dyrektora Mieszkowskiego jest sporem zasadniczym dla rozumienia w Polsce odpowiedzialności samorządów za powierzone im instytucje. Nie powinien ugrzęznąć w sporze o estetykę tego teatru ani o dobór słów - pisze prezes ZASP-u Olgierd Łukaszewicz.

Zwracam się z apelem do Koleżanek i Kolegów z ZASP, aby spór Dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego z Marszałkiem Radosławem Mołoniem widzieć w perspektywie umowy w sprawie prowadzenia Teatru Polskiego we Wrocławiu jako wspólnej instytucji kultury zawartej 8 września 2005 r. pomiędzy Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego Pawłem Wróblewskim i Waldemarem Dąbrowskim, ówczesnym Ministrem Kultury. W paragrafie 2 punkt 3 stwierdza się: "prowadzenie teatru polegać będzie w wymiarze finansowym na zapewnieniu przez Województwo i Ministra z ich budżetów kosztów (w następujących proporcjach: 50% ze środków Ministra, 50% ze środków Województwa"). Punkt 5 stanowi, że środki finansowe wyniosą 4 500 000zł każda ze stron. Umowa wynikła z sytuacji województwa w roku 2005, a koszty nie ujęły sytuacji teatru po remoncie (jaki miał miejsce po pożarze teatru). Dyrektorem teatru był wówczas Bogdan Tosza. Intencją Ministra było pomóc Marszałkowi w prowadzeni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

03.09.2014

Tematy w toku