09.11.2020, 10:47 Wersja do druku

Zamrożenie kultury: streaming nie uratuje wszystkich instytucji i artystów

Inne aktualności
Dla dyrektorów instytucji lockdown był kwestią czasu. W zasadzie tylko muzycy i teatry mogą działać dalej online.

W sprawie lockdownu w kulturze można zetknąć się z opiniami prezentowanymi oficjalnie i nieoficjalnie. Zdania są też podzielone, gdy chodzi o dyrektorów, na których ciąży odpowiedzialność za finanse, oraz artystów, którzy po krótkim graniu z frekwencją 50 lub 25 procent ponownie są przerażeni perspektywą utraty kontaktu z odbiorcami i zarobków.

Znaczenie ma też rodzaj reprezentowanej branży. W kinach okres powakacyjny był obiecujący. „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” Jana Holoubka do końca października zgromadziła aż 700 tysięcy widzów. Ale koniec października był już zabójczy. Na dziesięć najpopularniejszych filmów wybrało się ledwie 70 tysięcy osób, co oznacza spadek względem poprzedniego tygodnia blisko o połowę. Rok temu pierwsza dziesiątka sprowadziła do kin 750 tysięcy widzów.

Równie źle mają muzycy, muzyczne festiwale i agencje koncertowe zamknięte na kłódkę. Przecież jesień i zima to był dla nich gorący okres halowych występów. Znowu odżyją platformy streamingowe. Ale giganci czekają. Mikołaj Ziółkowski, szef Alter Art i organizator gdyńskiego Open’era – nie planuje działań przed wakacjami 2021.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zamrożenie kultury: streaming nie uratuje wszystkich instytucji i artystów

Źródło:

Rzeczpospolita online

Link do źródła

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

07.11.2020

Wątki tematyczne