06.11.2020, 09:06 Wersja do druku

"Zamek na pewno będzie potrzebował pomocy miasta pod koniec roku". Miejskie teatry i kina też na minusie

- Pracownicy są bardzo rozżaleni ponownym zamknięciem, w instytucjach naprawdę był utrzymywany ścisły rygor sanitarny - mówi Justyna Makowska, dyrektorka wydziału kultury Urzędu Miasta o nowych obostrzeniach wprowadzonych przez rząd. Rozmawia Marta Kaźmierska w Gazecie Wyborczej-Poznań.

O nowych obostrzeniach, które mają powstrzymać rozwój epidemii, premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę. Od soboty zamknięta będzie nie tylko większość sklepów w galeriach handlowych, ale też teatry, kina, muzea, galerie sztuki i inne instytucje kultury. Rząd ogłosił również zakaz organizowania wydarzeń kulturalnych.

Marta Kaźmierska: Ponowne zamknięcie instytucji kultury to duże zaskoczenie?

Justyna Makowska: – Wszyscy liczyliśmy na to, że nadal będzie można działać w reżimie sanitarnym, dla ograniczonej publiczności. W teatrach i kinach – przy widowni zajętej w 25 procentach. W Teatrze Polskim to około 40 osób na jednym spektaklu.

Nawet niewielka liczba sprzedanych biletów przekładała się na jakiś przychód. Ale ważne było też to, że instytucje miały po prostu kontakt z odbiorcami. Że teatry grały, ludzie mimo wszystko przychodzili do kin, wypożyczali książki i odwiedzali wystawy.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Zamek na pewno będzie potrzebował pomocy miasta pod koniec roku". Miejskie teatry i kina też na minusie

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Poznań online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Marta Kaźmierska

Data:

05.11.2020 19:30

Wątki tematyczne