EN
29.01.2021, 16:45 Wersja do druku

Żałosna próba ukatrupienia Studium Wokalno – Aktorskiego

fot. Facebook/ Studium Wokalno-Aktorskie

Z jakiegoś powodu prezydent Białegostoku nie chce likwidować Studium Wokalno – Aktorskiego w Białymstoku, a przynajmniej nie w taki sposób, w jaki nakazują to przepisy prawa - pisze Agnieszka Siewiereniuk–Maciorowska w DzienDobryBialystok.pl.

Bez sensu toczyła się ponad godzinę dyskusja odnośnie Studium Wokalno – Aktorskiego w Białymstoku. Bo to, że radni Koalicji Obywatelskiej na polecenie prezydenta, czy też z własnej inicjatywy, chcą uśmiercić jedyną szkołę artystyczną w mieście, było widać na samym początku, ale w i ubiegłym roku. Himalaje hipokryzji i zwykłej głupoty przekroczyła kolejny raz radna z Nowoczesnej, choć nie tylko ona.

Z jakiegoś powodu prezydent Białegostoku nie chce likwidować Studium Wokalno – Aktorskiego w Białymstoku, a przynajmniej nie w taki sposób, w jaki nakazują to przepisy prawa. Zdecydował się na inny sposób zamknięcia placówki, mianowicie taki, że ma ona umrzeć śmiercią naturalną. I do tego celu wykorzystał ewidentnie posłusznych sobie radnych, którzy na ostatnim posiedzeniu Komisji Edukacji zrobili z siebie kompletne pośmiewisko. Być może nie zdają sobie z tego sprawy, ale dla słuchacza z zewnątrz, nawet nie obeznanego w temacie, pokazali się jako ludzie kompletnie nie rozumiejący rzeczywistości, a nawet języka polskiego.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żałosna próba ukatrupienia Studium Wokalno – Aktorskiego. Ponad godzinę trwała dyskusja bez sensu

Źródło:

DzienDobryBiałystok.pl
Link do źródła

Autor:

Agnieszka Siewiereniuk–Maciorowska

Data publikacji oryginału:

29.01.2021