Logo
Recenzje

Wszystko w zębach, ale nie wszystko w słowach

15.04.2026, 11:15 Wersja do druku

„Masz coś w zębach” Luby Ilnytskiej w reż. autorki w Teatrze Ochoty im. Haliny i Jana Machulskich w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Bartek Warzecha

Ocena recenzenta/tki: (4/10) – poniżej przeciętnej/rozczarowujący

„Masz coś w zębach” to propozycja, która z pewnością przyciąga uwagę – temat migracji, adaptacji w nowym społeczeństwie oraz poszukiwanie własnej tożsamości w obcym miejscu są nadal niezwykle aktualne. Teatr Ochoty zabiera widzów do świata młodych ludzi, którzy starają się odnaleźć w Warszawie, zmagając się z niełatwą codziennością pełną napięć, wątpliwości, ale także nadziei. Spektakl, mimo że porusza ważne tematy, nie do końca potrafi przekształcić te wątki w głęboko angażującą opowieść.

Na scenie obserwujemy trójkę młodych bohaterów – Єvę, Anię i Wojtka. Choć każda z postaci boryka się z innymi problemami, ich wspólnym mianownikiem jest poczucie bycia „nowym” – w klasie, w mieście, w kraju. Wydawać by się mogło, że ta sytuacja jest świetnym punktem wyjścia do ukazania zderzenia kultur, trudności adaptacyjnych i napięć społecznych, które wciąż dotykają młodzież z doświadczeniem migracji. W rzeczywistości jednak postacie pozostają dość płaskie, a ich przeżycia są tylko zarysowane, nie przechodzą głębiej w stronę psychologicznych niuansów.

Jako widz miałem poczucie, że twórcy spektaklu nie do końca potrafili wykorzystać zgromadzony materiał – zarówno badawczy, jak i wynikający z warsztatów z młodzieżą. Widać, że twórcy starali się stworzyć coś autentycznego, opierając się na rzeczywistych historiach, jednak sposób, w jaki zostały one wplecione w dramaturgię przedstawienia, jest zbyt powierzchowny. 

Choć spektakl porusza ważne wątki związane z migracją i przełamaniem językowych oraz kulturowych barier, sama historia pozostaje dość schematyczna i przewidywalna. Z nielicznymi wyjątkami, jak scena, w której Єva gubi swoją ulubioną zieloną kurtkę, a Ania i Wojtek postanawiają jej pomóc. To moment, w którym widać realną zmianę w relacjach między bohaterami, które stają się bardziej autentyczne. Niestety, dalej spektakl wpada w kolejne powielane schematy – obraz zapracowanej matki, która nie ma czasu dla córki, czy mało sympatycznej kasjerki, posądzającej dziewczyny o kradzież.

Wydaje się, że twórcy spektaklu „Masz coś w zębach” pragnęli podjąć próbę refleksji nad współczesnymi wyzwaniami integracyjnymi, zwłaszcza w kontekście młodzieży z doświadczeniem migracyjnym. Jednak zamiast zaoferować głębszą, wielowymiarową analizę tych problemów, przedstawiona historia pozostaje na poziomie powierzchownych obserwacji, które nie są w stanie zaangażować widza w bardziej wnikliwą dyskusję na temat społecznych, kulturowych i psychologicznych mechanizmów integracji. Spektakl nie wykorzystuje pełni potencjału tematu, nie podejmując głębszych pytań o tożsamość, marginalizację i trudności związane z adaptacją w nowym społeczeństwie.

W finale spektaklu pojawia się jeszcze jeden moment, który nie wypada do końca przekonująco – bohaterowie wsiadają do wyimaginowanej taksówki, by wyruszyć w podróż po Warszawie, co miało symbolizować zakończenie ich wspólnej drogi. Niestety, ta scena zamiast stanowić kulminację, staje się chaotycznym zlepkiem niewyjaśnionych emocji i postaci, które nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Trudno więc znaleźć dla niej uzasadnienie dramaturgiczne i narracyjne. Również jeśli chodzi o użyte wizualizacje.

„Masz coś w zębach” jest spektaklem, który z pewnością podejmuje ważne tematy. Widać, że twórcy starali się stworzyć coś autentycznego i angażującego. Mimo to, spektakl miewa problemy ze spójnością i wiarygodnością poruszanych kwestii – nie tylko w samej fabule, ale także w sposobie, w jaki wykorzystywane są materiały badawcze i etnograficzne. W końcu pozostaje pytanie – czy temat migracji, który z taką pasją podejmują współczesne teatry, może znaleźć swoje miejsce na scenie w sposób bardziej złożony, mniej powierzchowny? Wydaje się, że „Masz coś w zębach” nie odpowiada na to pytanie w sposób satysfakcjonujący.

Teatr Ochoty

Tytuł oryginalny

Wszystko w zębach, ale nie wszystko w słowach

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Wiesław Kowalski

Data publikacji oryginału:

15.03.2026

Sprawdź także