Inne aktualności
- Warszawa. Jesień w Pawilonie tańca i innych sztuk performatywnych 01.09.2026 17:45
- Warszawa. Nowy sezon w Teatrze Lalek Guliwer 01.09.2026 17:42
- Islandia. Olga Tokarczuk odbierze w Reykjaviku nagrodę Halldora Laxnessa 01.09.2026 17:35
- Wrocław. Spektakl „Limba” Teatru Układ Formalny 01.09.2026 15:58
- Gniezno. Teatr Fredry powitał nowego dyrektora Krzysztofa Kędziorę 01.09.2026 15:43
- Białystok. Cztery kandydatury zgłoszone przez OiFP w gronie nominowanych do XX Teatralnych Nagród Muzycznych 01.09.2026 15:38
-
Warszawa. Ogłoszono nominacje do XX Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury
01.09.2026 15:15
-
Włochy. Premiera opery „Bona Sforza” Zygmunta Krauzego już 14 września w Bari
01.09.2026 15:00
- Kraków. 20 lat Teatru Nowego Proxima. Premiera filmu dokumentalnego i konferencja prasowa 01.09.2026 14:57
- Poznań. Adam Banaszak nowym dyrektorem Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki 01.09.2026 14:22
- Lublin. Premiera spektaklu „Hot” w Krajowym Centrum Choreograficznym 01.09.2026 14:06
-
Warszawa. Małgorzata Hajewska-Krzysztofik wyróżniona Nagrodą im. Ireny Solskiej
01.09.2026 13:15
- Elbląg. Mazurska Biblioteka Pedagogiczna zaprasza na Narodowe Czytanie 01.09.2026 12:15
- Warszawa. ArtScena rusza w trasę po Polsce. Trzy teatralne hity na nowy sezon 01.09.2026 12:10
Trzonolinowcowi od początku towarzyszył mu rozgłos. 11-piętrowiec wsparty tylko na linach - o dziwnym domu krążyły dziwne opowieści. Nikt nie chciał w nim mieszkać. W końcu zasiedlono go artystami - mieszkali tu m.in. Linda, Globisz i Harasimowicz. Teraz lokatorom grozi, że będą musieli opuścić budynek ze względu na opinię o złym stanie technicznym.
Miał być pierwszy, okazał się jedyny
Zwykle domy buduje się od fundamentów po dach. Z wrocławskim trzonolinowcem było na odwrót. Budynek zaczął powstawać od najwyższego piętra i rósł w dół.
Wymyślili go dwaj młodzi wrocławianie: konstruktor Andrzej Skorupa i architekt Jacek Burzyński.
Wisząca konstrukcja miała powstawać szybciej, niż tradycyjne, bo z wykorzystaniem jak największej liczby gotowych elementów produkowanych poza placem budowy. Trzonolinowiec można też było wznosić bez pomocy dźwigów, których wykorzystanie w gęstej zabudowie jest trudne.
Eksperyment w razie powodzenia stosowany miał być na masową skalę. Wrocławski prototyp, którego budowa zakończyła się w 1967 roku, okazał się jednak mało udany. W połowie lat 70-tych stalowe liny, na których opierała się cała konstrukcja, trzeba było wzmocnić betonem, bo mieszkańcy narzekali, że podczas wiatru budynek się kołysze i w mieszkaniach powstają rysy.
Ostatecznie ideę wiszących domów odwieszono na kołek. Tym sposobem pierwszy polski trzonolinowiec stał się jednocześnie ostatnim.