Inne aktualności
- Warszawa. Trwają próby do spektaklu „Fogg 2126” w Dramatycznym 17.07.2026 15:45
- Lublin. Legendarne widowisko plenerowe „Sen o Mieście” powraca na dziedziniec Zamku 17.07.2026 15:34
- Białystok. Wakacyjne warsztaty i projekty teatralne dla dzieci i dorosłych 17.07.2026 14:53
- Gdańsk. 766. Jarmark św. Dominika – od 25 lipca 17.07.2026 14:41
- Radomsko. Zbliża się nowa edycja festiwalu 3xRóżewicz 17.07.2026 12:44
- Łódź. Teatralne „Kalosze Szczęścia” dla całych rodzin 17.07.2026 12:40
- Świdnica. Od soboty Festiwal Bachowski 17.07.2026 11:53
- Lubelskie. Ogłoszono program festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym 17.07.2026 11:41
-
Warszawa. „Wybierz sobie premierę”. Publiczność zdecyduje o jesiennej premierze Teatru Druga Strefa
17.07.2026 11:32
- Zakopane. 49. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Karola Szymanowskiego – od niedzieli 17.07.2026 10:38
- Warszawa. Teatr Ochoty zapowiada nowy sezon 17.07.2026 10:18
-
Gdańsk. Pochwała szaleństwa na deskach Teatru Szekspirowskiego
17.07.2026 09:46
-
Gliwice. Ostatni sezon Teatru Miejskiego – podsumowanie
17.07.2026 09:46
-
Warszawa. Wirtualne Muzeum Aleksandra Fredry
17.07.2026 09:42
Trzonolinowcowi od początku towarzyszył mu rozgłos. 11-piętrowiec wsparty tylko na linach - o dziwnym domu krążyły dziwne opowieści. Nikt nie chciał w nim mieszkać. W końcu zasiedlono go artystami - mieszkali tu m.in. Linda, Globisz i Harasimowicz. Teraz lokatorom grozi, że będą musieli opuścić budynek ze względu na opinię o złym stanie technicznym.
Miał być pierwszy, okazał się jedyny
Zwykle domy buduje się od fundamentów po dach. Z wrocławskim trzonolinowcem było na odwrót. Budynek zaczął powstawać od najwyższego piętra i rósł w dół.
Wymyślili go dwaj młodzi wrocławianie: konstruktor Andrzej Skorupa i architekt Jacek Burzyński.
Wisząca konstrukcja miała powstawać szybciej, niż tradycyjne, bo z wykorzystaniem jak największej liczby gotowych elementów produkowanych poza placem budowy. Trzonolinowiec można też było wznosić bez pomocy dźwigów, których wykorzystanie w gęstej zabudowie jest trudne.
Eksperyment w razie powodzenia stosowany miał być na masową skalę. Wrocławski prototyp, którego budowa zakończyła się w 1967 roku, okazał się jednak mało udany. W połowie lat 70-tych stalowe liny, na których opierała się cała konstrukcja, trzeba było wzmocnić betonem, bo mieszkańcy narzekali, że podczas wiatru budynek się kołysze i w mieszkaniach powstają rysy.
Ostatecznie ideę wiszących domów odwieszono na kołek. Tym sposobem pierwszy polski trzonolinowiec stał się jednocześnie ostatnim.