10.09.2014 Wersja do druku

Wrocław Europejską Stolicą Kultury 2016. Jak będzie?

Dolnośląski samorząd wszczął procedurę odwołania Krzysztofa Mieszkowskiego, któremu przez osiem lat udało się stworzyć z Teatru Polskiego jedną z najważniejszych scen w kraju. To kolejne z serii wydarzeń, które każą spojrzeć uważniej na politykę kulturalną Wrocławia - pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Najpierw w październiku 2013 r. z pracy w prowadzonym przez ministra kultury Centrum Technologii Audiowizualnych wyrzucono Zbigniewa Rybczyńskiego. Laureat Oscara za "Tango" dostał 15 minut na opuszczenie studia wkrótce po tym, gdy publicznie opowiedział o nadużyciach finansowych w tej instytucji. Potem było 38,4 mln zł ministerialnej dotacji na Muzeum Pana Tadeusza (od ośmiu lat w budowie i bez programu). Następnie za 6,4 mln Wrocław kupił kolekcję zdjęć Marilyn Monroe, żeby za kolejne 6 mln je wyeksponować. Pieniądze na zakup mają pochodzić z Nagrody Meliny Mercouri przyznawanej miastom organizatorom Europejskiej Stolicy Kultury. Na razie poszły z miejskiego budżetu. Jeszcze nie ucichły spory na temat tego pomysłu, a już otwarto wystawę "Tauromachia" z pracami Goi, Picassa i Dalego. Przy budżecie 3 mln zł i wysokich cenach biletów (40 zł) prezentuje ona publiczności m.in. reprodukcję obrazu Goi w złoconej ramie i wysokonakładowe odbitki litografi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wrocław Europejską Stolicą Kultury 2016. Jak będzie? Na razie nie wygląda to za ciekawie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

10.09.2014

Tematy w toku