Dziewięć spektakli programu głównego, 5 prezentacji zespołów oraz 19 wydarzeń towarzyszących – zarówno branżowych, jak i otwartych dla publiczności – złożyło się na 9. edycję Polskiej Platformy Tańca, która odbyła się we Wrocławiu. Tegoroczny program pokazał współczesny taniec jako dziedzinę, w której ciało jest nie tylko narzędziem ruchu, ale także nośnikiem pamięci, doświadczeń i ważnych społecznie znaczeń.
Wśród prezentowanych prac znalazły się zarówno spektakle podejmujące dialog z tradycją tańca, jak i choreografie podważające jego utarte reguły. W „Kocham balet” Ramony Nagabczyńskiej klasyczna technika baletowa staje się przedmiotem krytycznego namysłu. W „Rapeflower” Hany Umedy tradycyjny japoński taniec jiutamai staje się narzędziem opowieści o przemocy seksualnej. Artystka wykorzystała praktykę taneczną, by mówić o śladach traumy zapisanych w ciele i możliwości odzyskania sprawczości.
Temat pamięci powracał również w „Threesome/Trzy” Wojciecha Grudzińskiego, gdzie archiwalne obrazy związane z historią polskiego baletu zostały przepisane przez współczesnego wykonawcę. Z kolei „The Spell” Marty Kosieradzkiej i Marty-Luizy Jankowskiej kieruje uwagę na dojrzałe ciała, ich ciężar, oddech i obecność, odchodząc od dominującego w kulturze obrazu ciała tancerza jako zawsze sprawnego i młodego.
Platforma pokazała także zmieniającą się relację między wykonawcą a widzem. „Ekspozycje” Marii Stokłosy włączają sposób patrzenia publiczności w strukturę przedstawienia, a „Glory Game” Dominika Więcka sprawdza, jak długo widz gotów jest czekać na ruch i rozwój scenicznego zdarzenia. W „To bitch or not to bitch” Hertz Haus doświadczenie przemocy zostaje zapisane w ciele, natomiast „WoW” Marty Wołowiec prowadzi od przyjemności wspólnego tańca do utraty kontroli i fizycznego wyczerpania.
Polska Platforma Tańca była organizowana przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Edycja wrocławska powstała we współpracy z Instytutem im. Jerzego Grotowskiego. Program główny został wybrany przez międzynarodowe jury, w którego skład weszli przedstawiciele środowisk tanecznych z Litwy, Francji, Włoch, Bułgarii i Japonii.
Platforma pokazała, że współczesna choreografia coraz częściej nie tyle opowiada historie, ile pyta, co może stać się materiałem dla tańca i gdzie przebiegają granice jego języka. Pamięć, tradycja, doświadczenie zapisane w ciele, wiek czy sposób patrzenia stają się częścią choreografii.