Inne aktualności
- Katowice. „Od jednego Lucypera” – premiera w Teatrze Śląskim 27.07.2026 17:16
- Sopot. „Lithopedion II” – premiera w Teatrze Boto 27.07.2026 16:33
- Kraków. Spektakle w Krakowskim Forum Kultury 27.07.2026 16:17
- Solniki. LasFest 2026: zostań uczestnikiem warsztatu „Abstract Marionettes” 27.07.2026 14:55
-
Warszawa. Teatr Polskiego Radia wychodzi na skwer. „Słuchowiska na leżakach” TPR i Teatru Ochoty
27.07.2026 14:52
-
Solniki. 9 sierpnia startuje LasFest – 9. Międzynarodowy Festiwal Teatralny w Lesie
27.07.2026 14:50
-
Wrocław. Pantomima zaprasza do studia i jedzie na wycieczkę
27.07.2026 14:39
- Wrocław. Podsumowanie sezonu 2025/2026 w Teatrze Polskim 27.07.2026 14:24
- Kraków. Festiwal Ciało i Czas wraca. Trzecia edycja już w październiku 27.07.2026 14:24
- Lublin. Wystawa World Press Photo pn. „Down to Earth: Climate Change and Climate Futures” 27.07.2026 13:47
-
Białystok. I Międzynarodowe Spotkania ze Sztuką w sierpniu w OiFP
27.07.2026 13:41
- Warszawa. Lech Śliwonik laureatem Nagrody „Człowiek Słowa” 2026 27.07.2026 13:08
- Gdańsk. Dawny kościół menonitów nowym centrum kultury. Trwa modernizacja 27.07.2026 11:30
-
Warszawa. Warsztaty musicalowe dla osób recenzenckich
27.07.2026 11:28
Dyrygentka Oksana Lyniv swoją osobą i działalnością pokazuje prężność ukraińskiej kultury.
Na początku jest wielka miłość i narodziny dwóch synów. Później on – Jazon zdradza ją – Medeę i ucieka z dziećmi. Chce się ożenić się z córką władcy potężnego państwa. Porzucona eks, uważana za barbarzynkę, przyjeżdża do kraju, w którym zaszył się wiarołomny małżonek. Namawia go do powrotu, on nie chce oddać jej dzieci. Medea mści się okrutnie, zabijając własnych synów i ginąc w płomieniach.
Historia Medei należy do starożytnego mitu o Argonautach, w kulturze i sztuce była podejmowana wielokrotnie. W 1797 r. operę „Medea" napisał Luigi Cherubini, kompozytor, którego podziwiał Beethoven. Opera ma znakomicie napisaną partię na sopran dramatyczny, swego czasu w jej wykonaniu celowała legendarna śpiewaczka Maria Callas (w 1969 Pier Paolo Pasolini zaangażował ją do swojego filmu "Medea").
Opera Cherubiniego ma wiele innych walorów, napięcie dramatyczne nie opada ani na moment, orkiestra ma do zagrania świetne rzeczy. Słuchałam jej na początku lipca w Staatsoper Unter den Linden w Berlinie, gdzie spektaklem z Sonyą Yonchevą w roli tytułowej dyrygowała Ukrainka Oksana Lyniv.
Lyniv to jedna z najciekawszych dyrygentek ostatnich lat. Od stycznia ubiegłego roku jest dyrektorką muzyczną Teatro Comunale di Bologna, pierwszą kobietą na tym stanowisku we włoskim teatrze operowym. Wcześniej kierowała Operą w austriackim Grazu, wybrana na to stanowisko po serii przedstawień, które poprowadziła. Nic dziwnego, skoro doskonale panuje nad orkiestrą i tym, co dzieje się na scenie.
Dwa lata temu - jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę - była też pierwszą dyrygentką w historii Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth, która miała możliwość przygotować nową produkcję i przedstawić ją publiczności - był to "Latający Holender" w reż. Dmitrija Czerniakowa. Będzie dyrygowała tym spektaklem również w tym roku, od początku sierpnia.
Oksana Lyniv urodziła się w Brodach pod Lwowem, jest córką i wnuczką dyrygentów chóralnych, uczyła się grać na wielu instrumentach, przed orkiestrą pierwszy raz stanęła w wieku 16 lat. Jej międzynarodowa kariera rozpoczęła się zdobyciem trzeciej nagrody na konkursie dyrygenckim im. Gustava Mahlera w Bambergu. Pięła się po drabinie awansu, otrzymując też zaszczytne stypendia w Niemczech.