08.09.2020, 11:13 Wersja do druku

Wielość w jedności

fot. Dominik Werner

- Błędem wielu twórców współczesnego teatru jest to, że widz oglądający ich spektakle musi mieć ugruntowane zdanie i wiedzę w poruszanym przez artystę temacie. A wtedy najczęściej jego spojrzenie pokrywa się ze spojrzeniem twórcy. To jest jałowe - nie ma tarcia, dyskusji. Widz nie powinien przychodzić "przygotowany" - powinien odbierać to, co ma do powiedzenia twórca w kontakcie z jego dziełem, a nie pismami teoretycznymi - mówi Radek Stępień*, reżyser spektaklu Matka na podstawie dramatu S.I. Witkiewicza, którego premiera (przeniesiona z 27 marca) odbędzie się 11 września w Teatrze Nowym.

Dlaczego Matka? To rocznicowy wybór - Witkacy urodził się 135 lat temu, czy kryje się za tym coś więcej?

Rocznica to przypadek. Ale jeżeli chodzi o wybór autora, to zawsze uważałem, że Witkacy wymaga od twórców więcej, że trzeba mieć narzędzia, żeby się z nim mocować. Witkacy to dla mnie wyzwanie. Nie proponuje niczego oczywistego, nie daje rozwiązań scenicznych, które łatwo byłoby przeprowadzić.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wielość w jedności

Źródło:

kultura.poznan.pl

Link do źródła