Logo
Recenzje

Watch Me!

26.01.2026, 14:41 Wersja do druku

Watch Me! Magdy Jędry w Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia we Wrocławiu w ramach nowego projektu Marka Gluzińskiego Choreotopie. Pisze Adam Kamiński. 

fot. mat. teatru

takie odpryski

niewyraźne, zamglone,

mylące na pierwszy rzut oka,

nie da się nic zrobić z tym zamazanym spojrzeniem,

nie wyczarujesz jasności widzenia,

kontury przychodzą i odchodzą,

aby tylko więcej szczegółów,

milczące prośby o ostrość,

rozbijają się o pamięć,

tyle przeszkód i zmęczenie przed świtem

Wzrok to coś więcej niż widzenie, a słuch to coś więcej niż słyszenie. Ariel Bleicher 

Magda Jędra to uznana tancerka, choreografka i performerka, silnie związana z gdańską sceną tańca współczesnego i sztuką awangardową,  współtwórczyni kolektywu artystycznego Good Girl Killer. Artystka  w swoich pracach buduje empatię wobec ekosystemu,  temat współzależności i troski o naturę jest obecny chociażby w performansie Las i ludzie, czy w Złym ziele. W spektaklach Magdy Jędry haptyczność przejawia się przede wszystkim poprzez badanie relacji między ciałami a otoczeniem oraz angażowanie wielu zmysłów widza, co pozwala na przejście od obserwacji do współodczuwania.

Jędra stosuje techniki pozwalające na to aby granice między wykonawcą a przestrzenią stały się płynne. Wykorzystuje specyfikę miejsca,  gdzie kontekst otoczenia i jego tekstura stają się integralną częścią doświadczenia widza. Kwestie strachu oraz lęku pojawiają się jako motywy badawcze w performansie Have a Nice Hell, szczególnie w kontekście egzystencji i relacji międzyludzkich. Prace Jędry często analizują napięcie między jednostką a wspólnotą. Lęk dotyczy  niemożności nawiązania autentycznego kontaktu w dynamicznym, przebodźcowanym świecie. Twórczość artystki sugeruje, że współczesny strach jest formą "trwogi", która towarzyszy nam w codziennym dryfowaniu między intymnością a wystawieniem na widok publiczny.

Spektakl Watch Me! opowiada o interakcji pomiędzy ruchem ciała a elementami wizualnej przestrzeni. Choreografka skupia się na technikach neuroobrazowania i emocjonalnej percepcji połączonej z aktem widzenia.  

Pozostawienie widza na poziomie  wieloznaczności, wzbudza niepewność, poczucie pewnego niedokończenia, niekoniecznie ważne jest znalezienie ostatecznego rozwiązania.

Sztuka współczesna rzadko oferuje gotowe odpowiedzi, zmuszając do aktywnego „montowania” sensów poprzez uważną obserwację. Brak jednej poprawnej interpretacji sprawia, że znaczenie dzieła budowane jest przez każdego widza na nowo, w zależności od jego emocji i doświadczeń. 

Nie możemy dłużej patrzeć na mózg jak na zestaw wyspecjalizowanych przegródek, które w niewielkim stopniu na siebie oddziałują, pisze w jednej ze swoich publikacji  Ladan Shams,  amerykańska psycholożka,  która bada percepcję wielozmysłową.

Odpryski widzenia w wymiarze poetyckim to triumf subiektywności. Przypominają nam, że to, co bierzemy za obiektywny świat, jest przefiltrowane przez nasze ciało, emocje i ułomność zmysłów, co czyni każde spojrzenie unikalnym aktem twórczym. Wszystkie istotne aspekty percepcji wielozmysłowej pełnią odpowiednią rolę w spektaklu min: wzrok i kinestezja, słuch i audiosfera.

Intencja jest siłą sprawczą choreografki przedstawienia, dzięki której  współtworzy sceniczną  rzeczywistość. Czy to dobry sposób na przyciągnięcie  uwagi widzów? Widz ma swoje myśli, emocje, poziom świadomości i albo podąża za tancerzami, albo nie poddaje się tej twórczej  iluzji. Można przywołać praktyków duchowości, którzy często powtarzają słowa:  ,,Nie masz  wpływu na to , co ci się przydarza, ale masz na to, jak reagujesz”. 

Magda Jędra buduje narrację wykorzystując synchronię, by pokazać jedność grupy, podczas gdy jej celowe przełamanie często symbolizuje wyobcowanie jednostki lub rozpad porządku.

Komunikacja niewerbalna tworzy spójność, a szeroka gama sygnałów (gesty, dotyk, postawa, przestrzeń) pozwala na przekazywanie emocji i budowanie relacji, tancerze dostosowują ruchy, by stworzyć harmonijną całość. Choreografka jest  świadoma motywów i zamierzeń podczas tworzenia, co nadaje przedstawieniu  głębszy sens. Czy dzieło musi mieć intencję, by być uznane za sztukę (niektórzy twierdzą, że cel sam w sobie tworzy sztukę)?

Sześcioro tancerzy łączy siłę fizyczną z elastycznością, dobrą technikę z emocjonalną ekspresją, charyzmę z umiejętnością  przykuwania uwagi widza. Zderzenie naturalności z intensywnością w ruchu stanowi ciekawe pole obserwacji. Tancerze są silni swoją obecnością, energią i  zapraszają do doświadczania wspólnego bycia na scenie, tym samym publiczność staje się częścią kompozycji.

Muzyka DJ-a jest integralną częścią spektaklu, wprowadzając widza w stan podobny do bycia na parkiecie. Set DJ DiV4 jest narzędziem do kreowania choreografii i dynamiki scenicznej, synchronizując działanie z muzyką. Mac Lewandowski  zwraca uwagę na tonację, groove, tempo i metrum utworów, aby przejścia były płynne i przyjemne dla ucha.

Hipnotyczne, repetytywne struktury gatunków takich jak techno czy melodic house bazują na minimalnych zmianach w czasie. Powtarzalność ta wyłącza analityczne myślenie, synchronizując fale mózgowe z tempem utworu, pojawia się  społeczny entrainment.  Poprzez kumulację napięcia i jego gwałtowne uwalnianie (drop), tancerze doświadczają nagłego przypływu energii,  zanika świadomość czasu i otoczenia, ustępując miejsca czystej ekspresji ruchowej. Mac Lewandowski potrafi kreować rzeczywistość sceniczną i audialne doświadczenia dla słuchacza – widza. Dźwięk przestaje być tłem, staje się samoistnym bytem.

Sześć osób performujących na scenie w Watch Me!  Kim są tajemnicze, oniryczne postacie w spektaklu? Czy pozwolą nam na swoistą wiwisekcję? Ich bycie na scenie, powolne zbliżanie się do czegoś, do czego? Czy pozostaną nieodgadnione, ulotne? A może  to zaledwie pretekst do własnych przemyśleń, do bardziej dogłębnej obserwacji? Czy  każdy odruch intymności może zostać upubliczniony i oceniony?

Uroda poszczególnych scen przedstawienia wyzwala chwilową chęć wyjścia z roli widza, tylko po to, by dotknąć jednego z bohaterów, choćby po to by przekonać się o jego istnieniu. Czy odnajdę w pamięci wnikliwość spojrzeń, nieodgadnione gesty? Jak okazana im uważność pomoże mi w czymkolwiek? Czy nie umknie mi wyjątkowy dar patrzenia?

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także