Jest to historia, z którą każdy, kto kiedykolwiek czuł się z jakiegokolwiek powodu odrzucony albo odtrącony, może się utożsamić – powiedziała PAP reżyserka Agnieszka Płoszajska. Premiera musicalu „Wszyscy mówią o Jamiem” w stołecznym Teatrze Syrena – w sobotę.
– Musical „Wszyscy mówią o Jamiem” to pozornie historia o chłopcu, który pragnie na swój bal maturalny przyjść w sukience. Ale to zdanie nie wyczerpuje tematów, które poruszamy w tym spektaklu. Ponieważ gdyby chodziło tylko o to, może byłaby to kolejna banalna historia o marzeniach – wyjaśniła Agnieszka Płoszajska.
Reżyserka zaznaczyła, że musical nie jest napisany typowo. – Nie służy tylko rozrywce, ale też opowiada bardzo głęboko o relacjach międzyludzkich, o rodzinnych, o akceptacji. O tym, co dzieje się w duszy młodego człowieka, jeżeli od swoich najbliższych osób nie dostaje tego, czego najbardziej potrzebuje. Czyli właśnie bezwarunkowej miłości – wyjaśniła.
– Jest to historia, z którą każdy, kto kiedykolwiek czuł się z jakiegokolwiek powodu odrzucony albo odtrącony, może się utożsamić. Mam nadzieję, że po tym spektaklu może się poczuć lepiej i jakoś zaopiekować swoje emocje – powiedziała twórczyni przedstawienia.
Agnieszka Płoszajska wyjaśniła, że tytułowy bohater Jamie jest 16-latkiem – uczniem angielskiego liceum w prowincjonalnym mieście, który na lekcjach z planowania kariery zawodowej stwierdził, że chce zostać drag queen. – Ta postać jest inspirowana historią prawdziwego bohatera, prawdziwego Jamiego, o którym już prawie kilkanaście lat temu powstał film dokumentalny dla BBC. To historia chłopca, wokół którego zrobiło się głośno, ponieważ postanowił przyjść na bal naturalny w sukience. No i wokół tego rozpętała się pewnego rodzaju burza – mówiła. – Podkreślam, to nie chodzi tylko o tę sukienkę, bo oczywiście Jamie ma marzenie, żeby realizować się jako drag queen, ale jest to w pewien sposób uniwersalna historia o artyście, o tym, żeby zostać widzianym takim, jakim się jest, zaakceptowanym takim, jakim się jest. Historia o tym, że jeżeli nie robimy nikomu krzywdy i nasze zachowanie w żaden sposób nikogo nie rani, to powinniśmy oczekiwać od społeczeństwa akceptacji i móc realizować siebie takim, jakim jesteśmy – tłumaczyła reżyserka.
Reżyserka zaznaczyła, że w spektaklu skupiła się na relacjach rodzinnych chłopca. – Relacja Jamiego z mamą jest zupełnie wyjątkowa, dlatego że jego matka jest ciężko pracującą osobą, prawie samotnie wychowującą dziecko. Jakiś kontakt z ojcem istnieje, ale on nie wyczerpuje tego, czego potrzebuje dorastający nastolatek – powiedziała. – I ta mama Jamiego, która chce przychylić nieba swojemu dziecku, przeżywa dramat. Chce dać Jamiemu wszystko, czego pragnie, ale boi się o niego. Boi się, jak świat zareaguje na to, jaki jest Jamie. Dla niej jest idealny, ale wiemy, że społeczeństwo może różnie odbierać takie osoby jak Jamie – wyjaśniła Płoszajska.
Reżyserka zwróciła uwagę, że sama konstrukcja musicalu jest nietypowa. – Oczywiście są piosenki, są potężne songi, jest muzyka rozrywkowa, popowa, ale też jest dużo dramatycznych scen, w których aktorzy musieli zbudować pełnokrwiste postaci i pełnokrwiste relacje między sobą – mówiła. – Mam wrażenie, że zanurkowaliśmy niezwykle głęboko w te relacje rodzinne i dzięki temu każdy będzie mógł utożsamić się z którymś z bohaterów – oceniła.
– Spektakl jest oparty na kontrastach pomiędzy tym blichtrem, brokatem, między światem drag queens, który jest kolorowy i ekspresyjny, a bardzo intymnymi scenami. Zależało mi na tym, żeby tutaj nie przegiąć, nie iść w stereotypowe musicalowe granie, nic nie nadgrywać, tylko rzeczywiście zbudować postaci i relacje między nimi. Żeby widz mógł się zanurzyć w tę historię i uwierzyć, że my tu nic nie udajemy, tylko rzeczywiście wydarza się jakaś prawda na scenie – tłumaczyła reżyserka.
– Jednak to nie będzie tak, że w przedstawieniu nie będzie żadnych fajerwerków. Obiecuję, że to będzie przeplatanka. Trochę będziemy się śmiać, ale też – mam nadzieję – coś nas chwyci za gardło – powiedziała Agnieszka Płoszajska.
W 2011 r. powstał film dokumentalny BBC o Jamiem, a sześć lat później na West Endzie odbyła się premiera musicalu na podstawie jego historii, który napisali Tom MacRae (libretto i słowa piosenek) oraz Dan Gillespie Sells (muzyka). Spektakl był wielkim hitem w Londynie – grano go przez cztery lata, odbyło się ponad tysiąc pokazów.
Obsada musicalu została wyłoniona w ogólnopolskim castingu, na który zgłosiło się 460 kandydatek i kandydatów z całej Polski. Ostatecznie znalazło się w niej 11 aktorów i aktorek, którzy na scenie Teatru Syrena wystąpią po raz pierwszy.
Premiera spektaklu – 12 września o godz. 18 w Teatrze Syrena w Warszawie. Kolejne przedstawienia – 13, 15-20 września.
Rozmawiał Grzegorz Janikowski.