Logo
Aktualności

Warszawa. „MATKI. Pieśń na czas wojny” Marty Górnickiej na festiwalu Epidaurus w Grecji

2.07.2026, 08:23 Wersja do druku

Spektakl „MATKI. Pieśń na czas wojny” w reżyserii Marty Górnickiej – jedno z najważniejszych i najbardziej poruszających dzieł współczesnego europejskiego teatru chóralnego – będzie prezentowany podczas Festiwalu Epidaurus w Grecji.

fot. Bartek Warzecha

4 lipca 2026 roku spektakl zostanie zaprezentowany w Little Theatre of Ancient Epidaurus, jednej z najbardziej niezwykłych przestrzeni teatralnych świata.

To spotkanie miejsca i spektaklu jest niezwykłe. „MATKI…” wyrastają z tradycji chóru greckiego i poszukują jego współczesnej formy: wielogłosu kobiet. Zagrać ten spektakl właśnie tutaj oznacza wejść w dialog z samym źródłem tej tradycji.

Little Theatre of Ancient Epidaurus jest przestrzenią o niezwykłej biografii. Powstał w IV wieku p.n.e. Był poświęcony Dionizosowi – bogu teatru i przemiany. Przez wieki był miejscem spotkania i opowieści, a następnie na niemal dwa tysiąclecia zniknął pod ziemią. Został ponownie odkryty dopiero w XX wieku dzięki pracom archeologicznym.

Dziś znów jest sceną. I właśnie z tej sceny wybrzmi moc spektaklu „MATKI. Pieśń na czas wojny”. To performans na 21 ukraińskich, polskich i białoruskich kobiet i dzieci – matek, uchodźczyń i świadkiń historii.

Prezentacja w Epidaurus jest więc wyjątkowym pokazem. W nim szczególnie spotka się i splata forma, miejsce i historia.

Pokaz spektaklu odbywa się dzięki wsparciu Instytutu Adama Mickiewicza oraz Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego 

WYIMKI RECENZJI:

Spektakl Górnickiej nie opowiada tylko o traumach czy okropieństwach wojny, ale też o nas, Polakach i o nas, Europejczykach. Zapewne odbiór „Matek” będzie nieco inny w zależności od miejsca prezentacji przedstawienia, jednak kluczowa teza – o tym, że Europa, do której wyobrażenia się przyzwyczailiśmy i do której często się odwołujemy, nie istnieje, a może i nigdy w takiej formie nie istniała – powinna być czytelna wszędzie. (…). Kobiety grające w „Matkach” nie mówią tylko o traumach, których doświadczyły od momentu wybuchu wojny, dużo uwagi poświęcają też, z jednej strony, złości, z drugiej – nadziei. Złości na to, że Europa coraz częściej odwraca wzrok od Ukrainy, obojętnieje na jej cierpienie, oraz na to, że ta sama Europa, która ciągle powołuje się na demokratyczne wartości, nie zareagowała w odpowiednim momencie i nie powstrzymała imperialistycznych zapędów Rosji. A nadziei – na spotkanie z najbliższymi, na powrót do domu i do przerwanych przez wojnę codziennych rytuałów. Przede wszystkim jednak – nadziei na sprawiedliwość. (…). Szczedriwka w wykonaniu chóru babek, matek, córek jest po prostu przejmująca. I to z kilku powodów. Po pierwsze, bo jest o odzyskiwaniu głosu i o miejscu, w którym ten głos może wybrzmieć. Po drugie, bo zawiera w sobie życzenia dla nas wszystkich. Po trzecie, z uwagi na hołd złożony tradycji ukraińskiego śpiewu, żywego głosu, który przeszywa i dojmuje. Ten śpiew to przestrzeń, której nie da się zawłaszczyć. A ten głos to głos, którego, mimo wszystko, nie da się uciszyć. I niech niesie się on w świat.

 — Wiktoria Tabak, „Didaskalia”

Ten wieczór tworzy opowieść chóru polegająca na sile indywiduum. Opowiada o siłach ciemności i jasności człowieczeństwa.

 — Doris Meierhenrich, „Berliner Zeitung”

Naga scena dziedzińca honorowego Festiwalu w Awinionie w 2024 roku nie ma w sobie nic z patosu. Te kobiety, które uciekły ze swoimi dziećmi, sprawiają, że deski Pałacu Papieży wibrują wraz z uderzeniami bębna. Poruszają się rytmicznie w przód i w tył. Są kierowane z widowni przez Martę Górnicką, stojącą w blasku światła, w czarnym t-shircie z białymi ramionami, w tą awiniońską noc. Jedna po drugiej, przedstawiają się publiczności: jak wyglądało ich życie wcześniej? (...). Prawda nie jest już tylko w gazetach. Ale dzieje się tu, na naszych oczach.

 — Frederique C., „Bulles de Culture”

Źródło:

Materiał nadesłany

Wątki tematyczne

Sprawdź także