Logo
Aktualności

Warszawa. Olgierd Łukaszewicz o Idze Cembrzyńskiej: dziękujemy ci za wiarę w sztukę – świadectwo człowieczeństwa

17.08.2026, 15:05 Wersja do druku

Mówiła: żyję intensywnie, nie mam czasu się starzeć. Dziękujemy ci, Igo, za wiarę w sztukę, która jest świadectwem człowieczeństwa – powiedział w poniedziałek w imieniu środowiska artystycznego Olgierd Łukaszewicz podczas pogrzebu Igi Cembrzyńskiej. Aktorka, piosenkarka i scenarzystka zmarła 30 lipca.

fot. PAP/ Leszek Szymański

W stołecznym Kościele Środowisk Twórczych Łukaszewicz wspominał: – Szeroka publiczność pokochała ją za piosenkę „Mój intymny mały świat” nagrodzoną w Opolu. Śpiewanie doprowadziło ją na scenę paryskiej Olympii, ale Iga szukała dalej. Tytuły licznych wywiadów pozwalają się zorientować w jej poszukiwaniach. Oto kilka przykładów: „Lubię niezależność”, „Każda chwila jest cenna”, „Nie lubię śpiewać w chórze”, „Nie jestem w sobie zakochana” (...), „Starzeć się nie mam czasu”.

– Mówiła: najważniejsze jest dla mnie spełnianie się w twórczości. Chciałabym żyć kilkaset lat, by zdążyć zrobić to wszystko, na co jedno życie mi nie pozwoli – powiedział Łukaszewicz.

– Niezwykłym, zwrotnym wydarzeniem w życiu Igi było poznanie i związanie się z Andrzejem Kondratiukiem, twórcą filmów poszukujących istoty fenomenu naszego życia wśród fenomenu stworzenia zwierząt i przyrody. Iga stała się gwiazdą jego nagradzanych filmów (...). Uciekli od gwaru miasta, giełdy rywalizujących twórców do nieucywilizowanego zacisza (...). W wywiadach Igi wiele jest o przemijaniu. Mówiła o sobie: żyję bardzo intensywnie, w związku z tym nie mam czasu się starzeć. Boję się o starość, choroby, powolne więdnięcie. Życie jest zbyt krótkie na długie dyskusje, trzeba działać – przypomniał jej słowa Łukaszewicz, który w filmie Janusza Kondratiuka „Jak pies z kotem”, o relacjach łączących reżysera ze starszym bratem, zagrał Andrzeja. W Janusza zagrał Robert Więckiewicz, jego żonę Beatę – Bożena Stachura, a Igę Cembrzyńską - Aleksandra Konieczna.

– Dziękujemy ci, Igo, za wiarę w sztukę, która jest świadectwem człowieczeństwa – zakończył Łukaszewicz.

W imieniu ministry kultury Marty Cienkowskiej głos zabrała sekretarz stanu Bożena Żelazowska. – Odeszła wybitna artystka, która przez 60 lat pracy artystycznej stworzyła dziesiątki wybitnych kreacji, na trwałe wpisanych w historię polskiej sztuki aktorskiej. Występowała na scenach wielu warszawskich teatrów, a wykreowane role przyniosły jej uznanie kilku pokoleń widzów – podkreśliła.

– Jednak jej kariera nie ograniczała się tylko do aktorstwa – przypomniała Żelazowska. – Komponowała muzykę do filmów (...), a w latach 90. założyła firmę Iga Film, która zajmowała się produkcją wszystkich kolejnych filmów swojego męża Andrzeja Kondratiuka. W 2000 r. zadebiutowała jako reżyserka filmem dokumentalnym „Pamiętnik filmowy Igi C.”. Prowadziła własną działalność producencką, wspierając rozwój polskiego kina autorskiego oraz realizację wartościowych przedsięwzięć artystycznych. Za wybitne zasługi dla kultury polskiej została uhonorowana licznymi nagrodami i odznaczeniami (...). Pozostawiła po sobie pustkę, której nie sposób zapełnić. Jednak dzieła jej życia pozostaną z nami na zawsze. To dziedzictwo narodowe i światowe, które będziemy pielęgnować z najwyższym szacunkiem. W życiu pozostała otwarta, szczera, żywiołowa, pomagająca innym – zaznaczyła.

Iga Cembrzyńska urodziła się 2 lipca 1939 r. w Radomiu. Należała do grona najbardziej charakterystycznych postaci polskiej kultury. Zadebiutowała w 1964 r. jako księżniczka mauretańska Emina w „Rękopisie znalezionym w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa. W kolejnych latach była m.in. żoną Kowalskiego w „Salcie” Tadeusza Konwickiego i piosenkarką Ewą Zarębską w „Ścianie czarownic” Pawła Komorowskiego. W „Jowicie” Janusza Morgensterna zagrała prostytutkę Lolę Fiat 1100, a w „Krzyku” Barbary Sass – zapijaczoną matkę głównej bohaterki Marianny.

Współpracowała także m.in. z Andrzejem Wajdą. Przede wszystkim kojarzona jest jednak jako muza reżysera Andrzeja Kondratiuka, z którym połączyło ją wielkie uczucie. Wzięli ślub na początku lat 80. XX wieku. Byli razem do śmierci Kondratiuka w 2016 r. Wystąpiła w kilkunastu jego filmach, m.in. w „Hydrozagadce”, „Jak to się robi” i „Pełni”. Ogromne uznanie i nagrodę Złoty Ekran przyniosła jej rola Starej w „Gwiezdnym pyle”. W 1979 r. para przyjechała do Gzowa koło Pułtuska, które odtąd stało się ich miejscem na ziemi. Tam powstały m.in. „Cztery pory roku”, „Wrzeciono czasu” oraz „Słoneczny zegar”. Do tego ostatniego – tak samo jak do „Mlecznej drogi” – Cembrzyńska skomponowała muzykę. W latach 90. założyła firmę „Iga Film” i stała się producentką wszystkich filmów Andrzeja. Była członkinią Polskiej Akademii Filmowej. Artystka zmarła 30 lipca w wieku 87 lat. 

Źródło:

PAP

Sprawdź także