05.10.2020, 09:50 Wersja do druku

TVP. „Halo, halo, tu mówi Warszawa” w Teatrze Telewizji

Inne aktualności

W poniedziałek premiera „Halo, halo, tu mówi Warszawa”. Spektakl pokazuje, że bez radiowców obrona stolicy w 1939 roku nie przeszłaby do legendy - pisze Małgorzata Piwowar w Rzeczpospolitej.

– Siłą tego tekstu jest autentyczność – uważa Iwona Rusek, autorka scenariusza. – Są tu prawdziwe postaci i zdarzenia, a także dialogi, bo ocalały zapisy rozmów i nagrania z tamtego czasu. Zostały w tekście wiernie odtworzone.

Pomysł spektakl pojawił się w ubiegłym roku, kiedy scenarzystka wraz z reżyserką Ewą Małecki, przygotowały wspólnie w Polskim Radiu słuchowisko „Warszawski wrzesień” o postawach młodzieży warszawskiej w obliczu rozpoczynającej się wojny.

– W takim momencie ujawnia się, kim człowiek jest – mówi Iwona Rusek. – To są momenty graniczne.

W przedwojennym radiu Władysław Szpilman grał muzykę na żywo, Fryderyk Jarosy czytał świeżo napisane przez Jerzego Jurandota wiersze, a Janusz Korczak miał pogadanki dla dzieci. 7 września feralnego roku poznali się i uścisnęli sobie ręce (co zobaczą widzowie) 24-letni Jeremi Przybora i 26-letni Jerzy Wasowski.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Autentyczni ludzie, prawdziwa wojna

Źródło:

Rzeczpospolita online

Link do źródła