28.08.2020, 09:30 Wersja do druku

Trudne czasy dla kultury. Wyliże się, bo zawsze miała ciężko?

fot. Adaś Hanuszkiewicz / mat. teatru

Mówi się, że pandemia może zafundować nam powrót do lat 90., kiedy rynek zdominowała tania rozrywka, a ambitna sztuka ugrzęzła w niszach. Ludzie zielonogórskiej kultury raczej są jednak optymistami. - Nie oszukujmy się, sztuka zawsze miała ciężko - mówi Robert Czechowski, dyrektor Lubuskiego Teatru.

Złośliwi mogliby powiedzieć, że zielonogórska kultura jest jak słynna zielona wyspa i skwitować całą sprawę stwierdzeniem, że to, co leży, nie może już upaść. Byłoby to jednak niesprawiedliwe wobec tak naprawdę nielicznych postaci, które o sztukę i ambitną rozrywkę w mieście walczą.


BIENNALE MUSI BYĆ

Zielonogórska galeria BWA działa intensywnie od zniesieniu lockdownu. Organizuje wystawy, spotkania, koncerty. - Musimy przestrzegać rygoru sanitarnego, odczuwamy pewne utrudnienia, ale jednocześnie możemy dość sprawnie prowadzić naszą podstawową działalność. Wydarzenia, które organizujemy, pokrywają się mniej więcej z planami, jakie ustaliliśmy jeszcze przed pandemią - mówi Wojciech Kozłowski, dyrektor instytucji.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trudne czasy dla kultury. Wyliże się, bo zawsze miała ciężko?

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Zielona Góra online

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Wątki tematyczne