Logo
Aktualności

Toruń. Odpowiedź Renaty Derejczyk na teksty Przemysława Skrzydelskiego i Wiesława Kowalskiego z „Teatru dla Wszystkich”

6.11.2025, 14:08 Wersja do druku

Na portalu Teatr dla Wszystkich ukazały się teksty autorstwa Przemysława Skrzydelskiego i Wiesława Kowalskiego analizujące moje decyzje zawodowe w kontekście mojego życia prywatnego. Autorzy uważają, że ta sytuacja wymaga dyskusji, zatem zabieram w niej głos. W poniższym oświadczeniu wyjaśniam moje decyzje zawodowe, a w celu pełnej transparentności – podaję stawki oraz pozwalam sobie na ocenę szkodliwości dla środowiska sposobu pisania uprawianego przez panów Skrzydelskiego i Kowalskiego.

Jestem obecnie jedną z kilkunastu dyrektorek, które prowadzą teatry w Polsce. Od ponad dwudziestu lat konsekwentnie buduję swoją niezależną ścieżkę kariery. Opieram ją na kompetencjach i profesjonalizmie oraz zgodności wszystkiego, co robię, z przepisami obowiązującego prawa.

Dlatego nie zgadzam się, aby panowie Skrzydelski i Kowalski uprawiali mansplaining i dyktowali mi, kogo wolno mi zatrudnić, a kogo nie oraz decydowali, co jest etyczne, a co nie. Mówili, jak mam prowadzić teatr i festiwal, z kim mogę pracować i jak powinno na to wpływać moje życie prywatne. Panowie, mam dla was niedobrą informację – to się skończyło.

W ustach obu "dziennikarzy śledczych" pojawiają się oskarżenia o nepotyzm w znaczeniu, jakie nadano temu słowu w kręgach politycznych i biznesowych, definiowany jako zatrudnianie na wysokim, sowicie wynagradzanym stanowisku wuja, siostry, męża czy córki nie posiadających żadnych kompetencji zawodowych i wykonujących zadania tylko pro forma.

Żaden z tych przypadków nie zachodzi w przypadku zatrudnienia Łukasza Drewniaka do pracy przy Festiwalu Kontakt i w ramach Lata w Horzycy.

Przepisy prawa, na które powołuje się pan Skrzydelski, nie dotyczą sposobu i wyboru współpracowników. Jeśli takie przepisy zostaną powołane, pierwsza będę je stosować.

Uzasadnienie prawne:

Zarzuty stawiane przez pana Skrzydelskiego w jego tekście są bezzasadne i opierają się na błędnej interpretacji przepisów prawa oraz sytuacji faktycznej. Umowy cywilnoprawne nie tworzą stosunku pracy, a wykonywane zadania nie podlegają hierarchicznej zależności służbowej, co wyklucza naruszenie art. 94 Kodeksu pracy, co sugeruje pan Skrzydelski.

Ponadto przywołany art. 24 Kodeksu postępowania administracyjnego nie znajduje zastosowania w tej sprawie, ponieważ nie mamy do czynienia z postępowaniem administracyjnym, w którym organ rozstrzygałby sprawę męża dyrektora teatru. Przepisów Kodeksu nie stosuje się do postępowania w sprawach cywilnych.

Bezzasadny jest również zarzut naruszenia ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Podjęcie współpracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, w oparciu o ocenę kompetencji i doświadczenia, z całą pewnością nie stanowi w żadnej mierze naruszenia przepisów tej ustawy, która de facto wprowadza zakaz łączenia określonych funkcji publicznych z działalnością gospodarczą zmierzając tym samym do usunięcia jednego ze źródeł korupcji i nadużyć.

W obecnym stanie prawnym organizator daje w tej mierze wolność dyrektorce/owi instytucji zakładając, że decyzje personalne będą zgodne z przepisami i zostaną podjęte w szeroko pojętym interesie teatru. Nie ma obowiązku ani zwyczaju organizowania konkursów na stanowisko konsultanta festiwalu czy pedagoga teatru pracującego na umowę o dzieło czy umowę zlecenie.

Tworząc Festiwal Kontakt, podejmuję osobiście wszystkie decyzje artystyczne i merytoryczne. Oglądam spektakle, wybieram jury, podpisuję umowy z zespołami.

Chcąc rozwijać festiwal, muszę współpracować z najlepszymi krytykami. To dlatego powołałam radę konsultantów programowych, do której zaprosiłam krytyków z różnych pokoleń. Ze względu na liczbę nowych spektakli w sezonie zdecydowałam się na sześcioosobowe grono konsultantów.

Wiktoria Tabak, Katarzyna Lemańska i Jan Karow są przedstawicielami młodszej generacji. Marzanna Wiśniewska i Aram Stern reprezentowali toruńskie środowisko teatrologów i recenzentów. Szukałam, szóstego kandydata (chciałam by w tej grupie było po równo kobiet i mężczyzn, tak rozumiem parytet) wśród krytyków z mojego pokolenia.

Dwóch cenionych krytyków, Jacek Cieślak i Tomasz Domagała, odmówiło mi w 2022 roku współpracy ze względu na zajętości i wysokość stawek, jakie mogłam im zaproponować. Jacek Wakar pracował przy wielu różnych projektach, dlatego rezerwowym wyborem był Łukasz Drewniak, który wprawdzie proponował zamiast siebie Przemysława Skrzydelskiego, żeby zrównoważyć opcje światopoglądowe, ale po przeczytaniu wyboru tekstów recenzenckich pana Skrzydelskiego – zrezygnowałam ze złożenia mu propozycji.

Pamiętam rozmowę z Jackiem Sieradzkim, dla mnie autorytetem w sprawach zawodowych, którego zapytałam, czy zaproszenie do współpracy Łukasza Drewniaka może być źle odebrane przez kogokolwiek. Sieradzki utwierdził mnie w przekonaniu, że zarówno dorobek recenzencki Drewniaka, jego kompetencje jak i pozycja wśród krytyków są niepodważalne.

Trudno polemizować z tym, że przez ostatnie 30 lat Drewniak był nie bez powodu selekcjonerem, konsultantem i dyrektorem artystycznym wielu festiwali w Polsce. Dlaczego tylko ja mam rezygnować z jego doświadczenia i pozbawiać MFT Kontakt merytorycznego współpracownika z bogatym rozeznaniem w polskim i europejskim życiu teatralnym?

Wszyscy konsultanci pracowali i pracują na tych samych zasadach i za te same stawki. Każdy ogląda około 5-6 spektakli polskich, a następnie z każdego pisze recenzję oraz rekomendację. Wiąże się to z wynagrodzeniem 330 zł brutto za jeden spektakl, przed ostatnią edycją stawka wzrosła do 440 zł brutto. Niczyj głos nie jest tu ważniejszy.

Projekt Lata w Teatrze jest moim projektem jeszcze z czasów pracy w Teatrze Bagatela. W Krakowie odstąpiłam go Teatrowi Ludowemu a zostając dyrektorką toruńskiego teatru Horzycy postanowiłam go kontynuować i zaprosiłam do pracy z młodzieżą tę samą ekipę, którą kiedyś stworzyłam – szefem jest reżyser i aktor Dariusz Starczewski, choreografię robi teraz Jan Sarata, nad tekstami młodzieży czuwa jako dramaturg Łukasz Drewniak. Kompozytor, scenograf i osoba odpowiedzialna za emisję głosu są od nas z teatru. Wszyscy mają takie same stawki za przygotowanie spektaklu i warsztaty (6 600 brutto plus dodatki za wznowienia i zajęcia poprzedzające prace).

[...]

Nigdy nie przyjęłabym Łukasza Drewniaka do pracy na stanowisko portiera, pijarowca, aktora, nie zleciłabym reżyserii spektaklu, bo wiem, że to jest poza jego kompetencjami.

Prowadzenie rozmów po przedstawieniach festiwalowych, praca z młodzieżą nad tekstem i oglądanie premier dla Kontaktu to są umiejętności Drewniaka, które dla mojego teatru stanowią wartość dodaną.

Polityka pisania o teatrze, jaką prezentują obaj panowie w Teatrze dla Wszystkich, jest szkodliwa dla środowiska i czytelników. Doszukują się sensacji tam, gdzie ich nie ma. Mam wrażenie, że posługujecie się panowie manipulacjami, tworzycie atmosferę wielkich śledztw, które oczywiście kończą się odkryciem faktów, które są doskonale wszystkim znane.

[...]

Pod "raportem" Przemysława Skrzydelskiego i komentarzem Wiesława Kowalskiego wyczuwam co najmniej nieelegancką sugestię, że jakiś "bardziej znany" i rozpoznawalny w środowisku mężczyzna stoi za moimi plecami. Bo przecież to jest w podtekście tych prasowych enuncjacji i rewelacji. To haniebne, że wciąż wpisuje się kobiety w stereotyp, że nasza kariera sterowana jest przez bardziej zorientowanego w sprawach zawodowych mężczyznę. Otóż nie. Nie jestem przedłużeniem czyichkolwiek interesów, a decyzje podejmuję samodzielnie dla dobra instytucji, którą prowadzę.

Renata Derejczyk

Dyrektor Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu

i Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt

***

LINK DO PEŁNEJ WERSJI OŚWIADCZENIA

https://e-teatr.pl/publiczne-pieniadze-prywatne-uklady-wokol-teatru-horzycy-62283

https://e-teatr.pl/miedzy-etyka-a-etatem-pare-slow-od-redaktora-naczelnego-62285

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także