Jeśli komuś teatr lalkowy wciąż kojarzy się głównie z pacynkami, bajką i widownią w wieku przedszkolnym, powinien w październiku zajrzeć do Baja Pomorskiego na 32. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek i Formy „Spotkania”. Pewnie się zdziwi, bo lalki opowiedzą mu o wojnie, Solidarności, cyberuzależnieniu, relacji człowieka z naturą albo obsesji wiecznej młodości.
To jedno z najważniejszych wydarzeń teatru lalkowego w Polsce odbędzie się w dniach 17–22 października. W festiwalowym konkursie znalazło się jedenaście spektakli z Polski, Danii, Włoch, Ukrainy, Hiszpanii i Grecji, w tym polsko-chilijska koprodukcja. – Myślę, że wszystkie one eksplorują teatr lalek jako wartościowe narzędzie, którym można opowiedzieć także o współczesnym świecie – mówi kierownik literacki Baja Pomorskiego, Bartosz Adamski.
Spektakle oceniać będą aż trzy grona jurorskie. – Liczbę członków Jury Profesjonalnego zmniejszamy do trzech osób. Po raz kolejny powołaliśmy pięcioosobowe Jury Dziecięce, które będzie oceniać spektakle dla dzieci. Jury Związku Artystów Scen Polskich będzie z kolei przyznawać nagrodę za najlepszą animację – mówi kierownik pionu festiwalowego w Baju, Szymon Spichalski.
Tradycyjnie festiwalowe spektakle podzielone zostaną na dwa nurty: przedstawienia dla dzieci oraz widowiska dla starszej młodzieży i dorosłych. To jedna z najważniejszych cech „Spotkań”: od lat przypominają, że teatr lalek jest uniwersalnym językiem scenicznym, którym można każdemu opowiadać o wszystkim, niezależnie od jego wieku.
Do dzieci mówimy na poważnie
Program dla młodszych widzów wcale nie omija tematów trudnych! O odpowiedzialności opowie „Miś Tymoteusz” krakowskiej Groteski, a o przyjaźni – „Nie skakać na bombę!” Teatru Maska z Rzeszowa. Hiszpański zespół Ángeles de trapo przywiezie „Lembę”, spektakl dotykający niebezpieczeństw cyberprzestrzeni, uzależnienia od mediów elektronicznych i relacji człowieka z naturą. Białostocki Teatr Lalek pokaże zaś „Słowika” – współczesne odczytanie Andersena, przypominające, że człowiekowi nie uda się podporządkować natury bez reszty.
Szczególnie ciekawie zapowiada się „Bibuła w tapczanie” Miejskiego Teatru Miniatura z Gdańska, spektakl oparty na książce Michała Rusinka „Bibuła w tapczanie. O Solidarności dla dzieci”. To próba opowiedzenia najmłodszym o czasach PRL-u i narodzinach Solidarności – rzeczywistości, która dla ich rodziców czy dziadków była codziennością, a dla nich jest odległą historią. O klasie tego przedstawienia świadczy to, że spektakl zdobył główną nagrodę 32. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.
Podczas „Spotkań” pokazane zostaną też spektakle o lżejszym przekazie. Teatr Animacji z Poznania przyjedzie z „Wielkim Złym Lisem” opartym na komiksie Benjamina Rennera. To zabawna i ciepła historia, w której czułość okazuje się silniejsza od reguł rządzących światem. Ukraiński Altera Teatr w spektaklu „Z pokładu wieczności: Verne i strażnik czasu” sięgnie po postać Juliusza Verne’a i jego fascynację postępem, a grecki Don’t Panic puppet theatre pokaże „Do you sing in the shower?” – przedstawienie w mikroskali, podglądające kąpielowe rytuały operowego śpiewaka. – W tym spektaklu bardzo duże znaczenie ma skala, a właściwie mikroskala, w której całe to przedsięwzięcie zostało zrealizowane – mówi Bartosz Adamski, kierownik literacki Baja.
Jednym z ciekawszych zagranicznych gości będzie duński zespół Sofie Krog Teater, który przed rokiem wyjechał z Torunia z Grand Prix za „The House”. Teraz przywiezie „Quacksalver” – groteskową satyrę na ludzi marzących o zachowaniu urody, zdrowia i młodości właściwie w nieskończoność. Temat aż podejrzanie aktualny w czasach, kiedy przemysł kosmetyczny potrafi wmówić człowiekowi, że naturalny wyraz twarzy jest problemem wymagającym natychmiastowej interwencji.
Lalki w błocie
W nurcie dla dorosłych znalazły się także ciekawe propozycje. „The Walker” Davida Zuazoli i Unii Teatr Niemożliwy opowie historię człowieka uciekającego przed wojną. Włoski Teatro del Drago w „Golemie” zajmie się natomiast... błotem. Tyle że błoto potraktowane zostanie tu nie jako coś, co trzeba zmyć z butów przed wejściem do teatru, lecz jako pierwotna materia, budulec świata, coś jednocześnie odpychającego i twórczego. Spektakl ma prowadzić do refleksji nad relacją człowieka i natury – dwóch sił, które nieustannie próbują siebie nawzajem kształtować. – Idea tego spektaklu narodziła się po wielkiej powodzi w jednym z regionów Włoch w 2023 roku. Właściwie wszystko tonęło tam wtedy w błocie i dosłownie z tego błota ludzie musieli budować swój świat na nowo – mówi Adamski.
Takich przedstawień nie da się już łatwo zamknąć w pojęciu „teatru lalek”. I chyba właśnie dlatego od ubiegłego roku pełna nazwa toruńskiego festiwalu brzmi: Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek i Formy „Spotkania”. To mały dopisek, ale sporo mówi o zmianach, jakie przez ostatnie dekady zaszły na scenach. Lalka nie zniknęła. Po prostu dostała towarzystwo.
Nie tylko konkurs
Festiwal rozpocznie się 17 października paradą, która wyruszy sprzed Teatru Baj Pomorski. Gospodarze pokażą poza konkursem spektakle „Gdzie się podział Baku?” oraz „Frankenstein – reportaż”. Część przedstawień zostanie wyposażona w narzędzia wspierające odbiór dla osób ze szczególnymi potrzebami: „Miś Tymoteusz” i „Słowik” będą tłumaczone na polski język migowy, a „Gdzie się podział Baku?” pokazany zostanie z audiodeskrypcją.
W ramach „Spotkań” 22 października odbędzie się również XXII Przegląd Teatrów Osób z Niepełnosprawnościami „Innym Okiem”. – Po kilku latach ponownie zaprosiliśmy do współpracy Fundację Drama Way, która przeprowadzi warsztat dla młodzieży oparty na tak zwanej formule Teatru Forum. To metoda edukacyjno-teatralna, która wykorzystuje sztukę sceniczną jako sposób rozwiązywania problemów społecznych i rodzinnych – mówi Szymon Spichalski. – Powracamy również do formuły, która sprawdziła się podczas ostatnich edycji festiwalu, czyli do lekcji teatralnej – dodaje. – W tym roku podczas lekcji skupimy się na postaci Patrona Roku 2026, Józefa Maksymiliana Ossolińskiego – twórcy Ossolineum, jednej z najważniejszych polskich instytucji kultury i nauki – mówi Spichalski.
Zmiany, zmiany…
Nowy dyrektor Baja Pomorskiego Daniel Arbaczewski zapowiada zmiany w obu organizowanych przez Baj festiwalach, czyli Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora i MFTLiF „Spotkania”. – W przypadku „Spotkań” wprowadzamy pewne zmiany już w tym roku. To skrócenie programu i intensywna promocja, ale realny wpływ na kształt i charakter tych wydarzeń będę miał dopiero w drugim sezonie – mówi Arbaczewski i dodaje: – Docelowo chciałbym, aby oba festiwale pracowały i zarabiały na siebie i rezonowały z naszą widownią przez cały rok, a nie były tylko kilkudniowym fajerwerkiem.
Życząc wszystkim, żeby tak się stało, zapraszamy na „Spotkania” do „Wielkiej Szafy”, przez którą wchodzi się do Baja Pomorskiego.